Kolejne szpitale szukają inwestora

  • Alina Treptow
opublikowano: 08-01-2013, 00:00

Po szpitalu w Tczewie inwestora poszuka placówka z Kwidzyna. Do wzięcia zostanie też Lubin, bo KGHM go nie kupi.

Na rynku szpitalnym zaczyna się robić spory ruch. Coraz bliżej prywatyzacji jest szpital w Tczewie, o który biło się siedmiu inwestorów. Według informacji „PB”, na placu boju pozostało pięciu kandydatów — Szpitale Polskie, giełdowy EMC Instytut Medyczny, Ado-Med, sieć Pomorskie Centra Kardiologiczne oraz szwajcarski gigant medyczny Ameos. BZ WBK Inwestycje oraz Dom Lekarski zapowiedziały, że nie złożą ofert. Chętni mają na to czas do 12 lutego 2013 r.

— Wszyscy inwestorzy są już po due diligence. Jesteśmy zadowoleni, że zainteresowanie naszym szpitalem jest tak duże — mówi Mariusz Wiórek, wicestarosta tczewski.

W zależności od oferty do nowego właściciela trafi od 51 do 99 proc. akcji szpitalnej spółki. Przychody pomorskiej lecznicy wynoszą ok. 47 mln zł. Szans zakupowych w regionie będzie jednak więcej, ponieważ po raz trzeci pod młotek trafi szpital powiatowy w Kwidzynie. Żeby placówka nie straciła dotacji unijnej, przez pięć lat nowy inwestor będzie tylko dzierżawcą, dopiero później — współwłaścicielem. — Na sprzedaż jest 57 proc. udziałów. Szpital ma 170 łóżek i może się pochwalić kontraktem z Narodowym Funduszem

Zdrowia na poziomie ok. 27 mln zł — informuje Jerzy Godzik, starosta kwidzyński. Samorząd liczy, że nowy właściciel unowocześni placówkę. Jeśli wybierze opcję de luxe, zainwestuje nawet 35-40 mln zł. Na złożenie ofert inwestorzy mają czas do 30 stycznia.

Na lodzie — bez inwestora — pozostał tymczasem szpital powiatowy w Lubinie. Samorządowcy byli już krok od podpisania umowy z Miedziowym Centrum Zdrowia (MCZ), należącym do KGHM. Transakcja nie została jednak sfinalizowana. Powód?

— Zmieniły się warunki transakcji. Musielibyśmy m.in. zwrócić dotację unijną, którą otrzymała placówka medyczna — twierdzi Edward Schmidt, prezes MCZ. Lubińscy samorządowcy wskazują na inne przyczyny zmiany decyzji inwestora. Ich zdaniem, MCZ nie kupi szpitala, bo najpierw sam musi znaleźć sobie inwestora. Przypomnijmy, audytor doradził miedziowej grupie sprzedaż spółki medycznej.

— Analizy trwają, ale żadne decyzje nie zostały podjęte — zaznacza Edward Schmidt.

Na lodzie pozostał szpital w Lubinie. Samorządowcy byli już krok od podpisania umowy z MCZ, należącym do KGHM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu