Kolejnego rekordu obrotów nie było

Adrian Boczkowski
opublikowano: 01-02-2010, 00:00

Trzeciego z rzędu rekordu wartości obrotów nie zobaczyliśmy, ale i tak widać noworoczne ożywienie na alternatywnym rynku GPW. Od 11 do 15 stycznia obroty na NewConnect dobiły do prawie 82 mln zł, a w kolejnym tygodniu (od 18 do 22 stycznia) wyniosły 123,8 mln zł. To dotychczasowe rekordy w historii rynku, który wystartował 30 sierpnia 2007 r. Wynik z minionego tygodnia to 73 mln zł., co daje trzeci rezultat w historii rynku dla maluchów. Wcześniej ten tytuł należał do tygodnia między 17 a 21 sierpnia 2009 r., kiedy obroty wyniosły 67,5 mln zł. Warto jednak pamiętać, że im dalej cofniemy się w czasie, tym mniej spółek było notowanych na NewConnect. Dodatkowo obecne podwyższone obroty na NewConnect stymulują w dużej mierze debiuty nowych spółek, podczas których handel jest z reguły bardzo intensywny.

Nie umniejsza to jednak sukcesu NewConnect, który może pochwalić się wskaźnikiem płynności nie mniejszym niż spółki z giełdowych indeksów mWIG40 i sWIG80. Choć nominalnie obroty na NewConnect nie są wysokie (dla porównania: na GPW tylko w ciągu jednej sesji handel ma wartość 1-2 mld zł), to wartość akcji w wolnym obrocie (free float) również jest niska. Wraz z nabieraniem masy wzrasta jednak znaczenie NewConnect na rynku kapitałowym, a tendencja ta wydaje się już trwała.

Kto najlepiej dba o płynność na NewConnect? To pytanie zadała sobie również warszawska giełda. Z wyliczeń GPW wynika, że w 2009 r. liderem pod względem aktywności jako animator obrotu na NewConnect był Beskidzki Dom Maklerski (BDM). Coroczna ocena

animatorów bierze pod uwagę

liczbę animowanych spółek, warunki animowania oraz udział animatora rynku w całkowitym obrocie walorami danej spółki. W łącznej klasyfikacji zwyciężył BDM, który oprócz statusu najaktywniejszego animatora na rynku NewConnect w zeszłym roku otrzymał również nagrodę prezesa GPW.

BDM zapewnia, że NewConnect od samego początku istnienia był dla brokera istotnym obszarem aktywności, a w najbliższych latach broker ma zamiar dynamicznie zwiększać skalę działalności na tym

rynku wraz z prognozowanym

szybkim jego rozwojem. Inwestorów i emitentów powinno szczególnie cieszyć to, że zarówno GPW, jak i brokerzy, mają świadomość ważności płynności na każdym rynku. Bez niej nie ma mowy o rozwoju.

Patrząc na płynność wielu spółek z NewConnect, jest jeszcze wiele do zrobienia. Przeciętna płynność rynku jest dobra, ale głębsza analiza pokazuje, że to tylko statystyka. Choć widać postęp (dzienne obroty ponad 1 mln zł na jednym walorze nie są egzotyką), to jedynie około 20 z ponad 110 spółek ma ostatnio sesyjne obroty przekraczające 100 tys. zł, a około 50 — poniżej 10 tys. zł. Tych drugich jest zdecydowanie za dużo i to nawet w sytuacji, gdy akcjami handlują przede wszystkim drobni inwestorzy.

Adrian Boczkowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane