Kolejny Amber Gold nie grozi

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2013-05-24 00:00

UOKiK skontrolował reklamy kilkudziesięciu parabanków. Żadna nie jest powtórką Amber Gold. Na razie.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wziął sobie do serca ubiegłoroczne zarzuty premiera o brak właściwej interwencji w sprawie rodzącej się afery Amber Gold. Premier wytknął urzędowi, że w porę nie zakazał reklam firmie Marcina P., a tym samym nie ustrzegł tysięcy osób przed zagrożeniem. Teraz urząd kierowany przez Małgorzatę Krasnodębską-Tomkiel postanowił odrobić tamtą lekcję i skontrolował reklamy parabanków ukazujące się w mediach w okresie styczeń-kwiecień 2013 r.

DMUCHANIE NA ZIMNE: Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK, twierdzi, że skrupulatnie kontroluje parabanki, by nie dopuścić do powtórki afery Amber Gold. [FOT. WM]
DMUCHANIE NA ZIMNE: Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK, twierdzi, że skrupulatnie kontroluje parabanki, by nie dopuścić do powtórki afery Amber Gold. [FOT. WM]
None
None

— Zbadaliśmy reklamy 37 pozabankowych instytucji finansowych. W żadnym przypadku nie zauważyliśmy, aby ktoś emitował reklamy lokat w sposób wprowadzający w błąd klientów. Natomiast sporo nieprawidłowości stwierdziliśmy w reklamach firm udzielających pożyczek — mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK.

Na 37 skontrolowanych firm aż 23 (32 reklamy) zachwalały usługi sprzecznie z prawem. Jeszcze żadna firma nie została ukarana, ponieważ toczą się wobec nich postępowania. UOKiK nie wstrzymał też jeszcze ani jednej podejrzanej reklamy.

— Postępowania trwają, więc ewentualne zakazy reklam mogą pojawić się dopiero po ich zakończeniu — dodaje Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK. Z analiz wynika, że parabanki używają bardzo podobnych haseł, a nieraz wręcz identycznych. Najczęściej klientów kusi się zachętami „bez BIK”, sugerując bezwarunkowe udzielenie pożyczki bez względu na sytuację finansową klienta.

— Okazuje się jednak, że kredytobiorcy byli w ten sposób wprowadzani w błąd, gdyż pożyczkodawcy wbrew hasłom „bez BIK” analizują ich ryzyko kredytowe. Gdyby klienci o tym wiedzieli, mogliby nie skorzystać z usług parabanków — mówi prezes UOKiK.

Innymi chwytliwymi, ale bezprawnymi reklamami są np. hasła: „Najniższe koszty pożyczek w Polsce”, „Najtańsza oferta”, „Najtańsi na rynku”, „Bez zgody współmałżonka”, „Ekspresowa wypłata”, „Minimum formalności”.