Groupe Caisse D’Epargne poinformowała w piątek, że dokonała już szczegółowej kontroli i odpowiednie sankcje zostaną nalożone na nieodpowiedzialnych pracowników. Poinformowano również francuski nadzór bankowy.
„ Z powodu niespotykanych wahań kursowych na giełdzie oraz załamania się rynku w zeszłym tygodniu, Groupe Caisse d’Epargne miała doczynienia ze znaczącym incydentem na rynku instrumentów, który doprowadził do straty rzędu 600 mln euro”, brzmiało oświadczenie banku.
Władze GCE dodały, że wciąż posiadają nienaruszone aktywa w wysokości 20 mld euro i wygenerowana strata nie wpłynie na kondycję finansową spółki oraz oszczędzi jej klientów.
To już trzeci tego typu incydent, który ma miejsce we Francji w ciągu ostatnich miesięcy. We wrześniu 2007 r. Credit Agricole, trzeci francuski bank, odnotował stratę rzędu 250 mln. euro w wyniku zawiłych operacji z amerykańskimi partnerami.
W styczniu tego roku Societe Generale, największy francuski bank, odpisał
prawie 5 mld euro straty, po tym jak Jerome Kerviel, zatrudniony gracz giełdowy,
niefortunnie zainwestował bagatela 50 mld euro na trzech europejskich rynkach
instrumentów pochodnych.