
Dow Jones stracił 0,04 proc. i zamknął się z wynikiem 31,176.01 pkt. S&P 500 wzrósł o 0,03 proc. do 3,853,07 pkt, a Nasdaq Composite o 0,55 proc. do 13 530,91 pkt. Dla obu z nich to rekordowe wartości.
„Rynek ma nadzieję, że administracja Bidena będzie nadal zwiększać bodźce fiskalne, ponieważ niskie stopy procentowe nie przyspieszyły gospodarki w wystarczającym stopniu. Nowemu prezydentowi daje to pewność, że może zrobić jeszcze więcej“ - powiedział Michael Arone, główny strateg inwestycyjny w State Street Global Advisors w Bostonie.
Nasdaq Composite zyskał głównie dzięki skokowi akcji spółek big tech takich jak Apple (+3,67 proc.), Amazon (+1,34 proc.) i Google (+0,23 proc.), które w najbliższym czasie opublikują swoje wyniki finansowe za czwarty kwartał 2020 roku. Sesję do udanych mogą zaliczyć także Intel (6,46 proc.), Facebook (+2,02 proc.) i Microsoft (+0,28 proc.).
„Interesujące jest to, że firmy technologiczne zajmujące się pozostaniem w domu odzyskały przywództwo. Pokazuje, że istnieją obawy, że wyjście z pandemii będzie nieco bardziej gwałtowne i może potrwać dłużej ” - dodał Michael Arone.
Akcje spółek z sektorów energetycznego, finansowego i przemysłowego, które pomogły indeksowi S&P 500 wzrosnąć o 14 proc. od wyborów prezydenckich, były jednymi ze słabszych podczas czwartkowej sesji.
Po opublikowaniu informacji o czwartej z rzędu kwartalnej stracie, akcje United Airlines staniały o 5,29 proc. Przewoźnik poinformował jednak, że zamierza znacząco zbić koszty działalności w ciągu najbliższych dwóch lat, co może mu pomóc w odbudowie po kryzysie w branży lotniczej.
Na przeciwnym biegunie znalazł się Ford, którego udziały podskoczyły o 6,72 proc., zwiększając zyski drugi dzień z rzędu po tym, gdy Deutsche Bank podniósł ich cenę docelową.
S&P 500 odnotował 19 nowych 52-tygodniowych maksimów i żadnych nowych minimów. Nasdaq Composite ma za sobą 180 nowych szczytów i pięć nowych minimów.
Ropa West Texas Intermediate z dostawą w marcu staniała o 18 centów (0.3 proc.) i ustabilizowała się na poziomie 53,13 USD za baryłkę. Kosmetyczny spadek, poniżej 0,1 proc., odnotowało złoto. Uncja kosztowała podczas czwartkowego zamknięcia 1865,90 USD.