Kolejny interes polsko-węgierski

Maria Trepińska
opublikowano: 2006-10-12 00:00

Wczoraj rada nadzorcza Węglozbytu zajmowała się planami przejęcia polsko-węgierskiej spółki Haldex. Pojawiła się szansa na finał.

Centrala Zbytu Węgla (CZW) Węglozbyt, w czasach PRL państwowy monopolista na krajowym rynku, szuka innych możliwości funkcjonowania. Najnowszym pomysłem jest zakup 50 proc. akcji polsko-węgierskiej spółki Haldex, która powstała w 1959 r. w Katowicach, a jej akcjonariuszami zostali wówczas rządy węgierski i polski. W 1984 r. nasz rząd przekazał swój 50-procentowy pakiet Węglozbytowi, a węgierski nadal ma je w swoim portfelu. W najbliższym czasie walory mają być wystawione na przetarg. Firma zajmuje się m.in. odzyskiwaniem śląskiego węgla z hałd.

Pomysł na skałę płonną

Wczoraj rada nadzorcza CZW zapoznała się z planami zarządu dotyczącymi przejęcia 50 proc. akcji Haldeksu. Potem sprawą zajmie się WZA Węglozbytu. Obecnie 70 proc. akcji handlowej spółki należy do Kompanii Węglowej (KW), reszta do skarbu państwa. Według Zbigniewa Madeja, rzecznika KW, Węglozbyt będzie się zajmował odzyskiwaniem kruszyw, skały płonnej z węgla, stąd pomysł przejęcia Haldeksu i połączenia spółek.

— Ze względu na skomplikowane procedury może to potrwać kilka miesięcy — mówi Jerzy Góra, prezes CZW.

Na przejęcie Haldeksu apetyt ma także prywatna spółka Gwarex Ryan Poland, zajmująca się m.in. handlem węglem.

Obecnie Haldeksem kieruje dwóch prezesów: Tadeusz Koperski i Attila Garai. Spółka osiąga rocznie około 100 mln zł przychodów. Ma udziały w Tercharpolu w Siemianowicach Śląskich oraz firmach Chem Trans Logistic w Sosnowcu, Carbo-Koncentrat w Mysłowicach i Eko-serw w Bytomiu. Według Tadeusza Koperskiego, powiązanie CZW i Haldeksu to dobry pomysł, który umożliwi lepsze zagospodarowanie odpadów. KW przy wydobyciu około 51 mln ton węgla rocznie produkuje także około 15 mln ton tzw. odpadów górniczych, które po przeróbce nadają się m.in. na kruszywo pod autostrady.

Kulawo za granicą

Haldex miał przedstawicielstwa na Śląsku, Węgrzech i Czechach. Działalność za granicą ostatnio kulała, a w kraju rozwijała się dość dobrze. Firma tworzyła kolejne zakłady, inwestowała w linie technologiczne. Obecnie jej majątek ma wartość około 200 mln zł.