Rząd już 4,5 roku boryka się z problemem niedziałającego tzw. jednego okienka dla rozpoczynających działalność gospodarczą. Mimo kilku prób dotychczas nie udało się znacznie przyspieszyć rejestracji firm w jednym okienku. Rząd po raz kolejny zdecydował się zmierzyć z problemem. Wczoraj Rada Ministrów zaakceptowała propozycję Ministerstwa Sprawiedliwości, aby numery NIP oraz REGON były nadawane od razu przy rejestracji firmy w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS). Zdaniem rządu, dzięki skróceniu czasu oczekiwania na te numery będzie można szybciej (w ciągu 7 dni) rozpoczynać działalność gospodarczą (obecnie trzeba czekać nawet 25 dni). Projekt zakłada, że kandydat na przedsiębiorcę po złożeniu w sądzie rejestrowym wniosku o wpis do KRS nie musiałby już dołączać dodatkowych dokumentów (dla urzędu skarbowego, ZUS i GUS). Urzędy same między sobą wymieniałyby dane dotyczące nowego przedsiębiorcy. Po wpisaniu do KRS przedsiębiorca otrzymywałby NIP i REGON, a jego dane byłyby od razu przekazywane elektronicznie do fiskusa, ZUS i GUS (obecnie KRS przesyła dokumenty pocztą). Czy kolejny remont skutecznie otworzy jedno okienko?
— Samo ustawowe uregulowanie nic nie pomoże, jeżeli na wysokości zadania nie stanie cała maszyneria urzędowa przeznaczona do obsługi jednego okienka. Warunkiem powodzeniajest sprawna komunikacja elektroniczna między urzędami. Jak wiadomo, brak tej komunikacji storpedował już wiele pożytecznych inicjatyw, także dlatego dotychczas nie udało się uruchomić jednego okienka. Pożyjemy, zobaczymy — mówi Witold Michałek, ekspert Business Centre Club. Przedsiębiorca będzie jednak musiał zgłaszać tzw. dane uzupełniające potrzebne skarbówce, ZUS i GUS, ale których nie trzeba ujawniać w KRS (np. numer rachunku bankowego). Dane te będą zamieszczane na jednym formularzu i składane w urzędzie skarbowym w ciągu 21 dni od wpisu do KRS. Fiskus przekaże je ZUS i GUS. Składanie danych uzupełniających ma nie wstrzymywać rozpoczęcia działalności firmy.