Kolejowe spółki przeładują kontenery

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2011-08-16 00:00

PKP Cargo i LHS wchodzą do Euroterminalu Sławków. Dzięki temu więcej kontenerów trafi na szeroki tor.

PKP Cargo i LHS wchodzą do Euroterminalu Sławków. Dzięki temu więcej kontenerów trafi na szeroki tor.

Euroterminal Sławków, najdalej wysunięty na wschód port do przeładunku towarów na szeroki tor, zyskał nowych udziałowców. Do tej pory był własnością Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa (CZH), kontrolowaną przez Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP). Teraz nowymi akcjonariuszami spółki zostały PKP Cargo i PKP LHS.

— Obie spółki kolejowe złożyły oświadczenia notarialne o przystąpieniu do Euroterminalu Sławków. Czekamy na zarejestrowanie podwyższenia kapitału, ale zarówno Cargo, jak i LHS przelały nam właśnie pieniądze — informuje Janusz Nogowczyk, wiceprezes CZH.

Cargo i LHS obiecały dla Sławkowa po 17 mln zł.

— Każda z firm obejmuje po 9,3 proc. akcji terminalu — uzupełnia Piotr Apanowicz, rzecznik PKP Cargo.

Pomoże Bruksela

Dzięki kolejowemu dokapitalizowaniu Sławków przymierzy się do trzeciego etapu inwestycji. Chodzi o budowę terminalu do przeładunku kontenerów z tirów na szeroki tor. Koszt projektu to około 64 mln zł brutto, a Bruksela dołoży ponad 22 mln zł. Resztę stanowić ma wkład własny spółki.

Inwestycje w Sławków już przekroczyły 100 mln zł.

— Obecnie prowadzimy inwestycje związane z rozbudową terminalu w Sławkowie, by móc wykonywać usługi przeładunku towarów masowych, zwłaszcza tych, którymi obrót rośnie. Chodzi o importowane surowce energetyczne — takie jak na przykład biomasa — a także kruszywa czy sól drogową — opowiada Janusz Nogowczyk.

Dzięki możliwości przeładowywania coraz większej palety towarów Sławków staje się atrakcyjnym miejscem dla firm zajmujących się transportem. Janusz Nogowczyk podkreśla jednak, że — mimo wejścia akcjonariuszy z Grupy PKP — inni gracze rynku logistycznego nadal mają otwarty dostęp do Sławkowa i szerokiego toru.

Załoga sprzedaje

Zdobycie funduszy od PKP i Unii Europejskiej na rozbudowę Sławkowa zwiększa też atrakcyjność samego CZH. Czują to pracownicy i palą się do sprzedaży akcji, które dostali przy komercjalizacji.

— Czy wiadomo już coś o prywatyzacji CZH — takie telefoniczne pytanie otrzymał "PB" kilka dni temu od jednej z osób mających akcje centrali. Podobne pytania otrzymujemy co kilka tygodni. W internecie działa nawet forum, na którym akcje wystawiane są na sprzedaż. Ceny? 20-25 zł za papier. Jednak Agencja Rozwoju Przemysłu, właściciel CZH, na szybką transakcję nie daje nadziei.

— Będziemy nadal wykorzystywać CZH jako operatora agencji — głównie do wspierania restrukturyzacji innych podmiotów czy realizacji tzw. procesów konsolidacyjnych, na przykład w zakresie tworzenia wspólnej grupy zakupowej i nabywania strategicznych materiałów i surowców — mówi Wojciech Dąbrowski, prezes ARP.

Katowicka spółka pełniła już taką rolę — kupowała na przykład stal dla stoczni w Szczecinie, Gdyni i Gdańsku, które przed laty należały do ARP.