Kolekcja polskiego biznesu

Ferrari 812 superfast za ponad 2 mln zł, zabytkowy bentley R-Type z lat 50. ubiegłego stulecia czy kanciaste maserati 222. To nie wystawa ani nie zbór zamożnego kolekcjonera, lecz zawartość garaży firm

Wspólnie ze spółką InfoCredit, zajmującą się analizą informacji gospodarczych, przygotowaliśmy zestawienie samochodów najchętniej rejestrowanych przez polskie firmy. Pod uwagę wzięliśmy jednak tym razem jedynie wąskie grono siedmiu producentów tzw. supersamochodów: Porsche, Maserati, Ferrari, Aston Martina, Bentleya, Rolls-Royce’a i Lamborghini. Zestawienie powstało na podstawie listy pierwszych rejestracji w Polsce, w grę wchodzą więc nie tylko nowe auta, ale również używane, sprowadzone zza granicy.

ROLLS-ROYCE WRAITH:
Wyświetl galerię [1/7]

ROLLS-ROYCE WRAITH:

Pięciu z ośmiu klientów RR w 2017 r. wybrało ten model. Każdy zapłacił przynajmniej 1,5 mln zł. Fot. ARC

Pieniądze…

W minionym roku polskie firmy zarejestrowały łącznie 1653 samochody ekskluzywnych producentów. W 2016 r. — 1420, a rok wcześniej — 1322.

— Z roku na rok polskie firmy rejestrują coraz więcej aut luksusowych i to już jest bardzo mocna tendencja. Kupują je głównie firmy kontrolowane przez jedną lub kilka osób. Jest to dodatkowa forma wynagrodzenia top menedżerów i właścicieli. Koniunktura w gospodarce sprzyja takim zakupom. PKB rośnie, podobnie jak sprzedaż detaliczna i wynagrodzenia Polaków. Dlatego dobrze zarządzane firmy mają coraz lepsze wyniki i mogą sobie pozwolić na odrobinę luksusu — komentuje Jerzy Wonka, dyrektor ds. rozwoju InfoCreditu.

Co oznacza motoryzacyjna „odrobina luksusu”? W przypadku naszych przedsiębiorców to przede wszystkim Porsche. Z 1653 zarejestrowanych w 2017 r. aut aż 1420 pochodziło z fabryk tego producenta. Najchętniej wybieranym modelem był mniejszy SUV marki — Macan. Kolejne miejsce należy do Maseratti (133 rejestracje). Tu też stawiano na SUV-a — levante. Dalej jest Bentley (41) i znowu SUV — bentayga. Ferrari zarejestrowano 35 razy (najczęściej model 488), Astona Martina — 11 (ulubiony model to DB11), Rolls-Rocye’a — 8 (aż 5 to wraith), a Lamborghini — 5 (3 z nich to model huracan).

...i fantazja

Z zestawienie wynika jeszcze jedno: polskim firmom rośnie nie tylko motobudżet, ale też apetyt na prawdziwe perełki. Przedsiębiorcy nie oszczędzali, sprowadzając zza granicy wyeksploatowane auta ulubionych supermarek. Decyzja o wyborze używanego samochodu podyktowana była czymś zupełnie innym.

— Wśród pierwszych rejestracji w Polsce na firmy zdecydowanie przeważają nowe auta. W przypadku Porsche w ubiegłym roku nowe stanowiły 78 proc., a w przypadku Maserati — prawie 80 proc. Widać jednak, że kupujący szukają okazji lub modeli, których nie mogą znaleźć na polskim rynku. Chętnie więc rejestrują auta roczne, dwu- i trzyletnie. Wśród nowo zarejestrowanych na polskim rynku aut luksusowych zdarzają się także zabytkowe. Tak było w ubiegłym roku m.in. w przypadku Ferrari, Maserati, Bentleya czy Aston Martina — mówi Jerzy Wonka.

Mały może więcej

Interesująca jest statystyka rejestracji uwzględniająca wielkość firm. Okazuje się, że w minionym roku mikroprzedsiębiorstwa (zatrudniające do 10 osób) zarejestrowały w Polsce więcej porsche niż firmy małe (11-50 osób). Podobnie było z bentleyami. Z czego to wynika?

— Mikrofirmy prowadzi wielu cenionych przedstawicieli wolnych zawodów. To często lekarze, prawnicy czy doradcy. Stać ich. Małe firmy są dopiero na dorobku. Ich właściciele wolą inwestować w firmowy rozwój niż garaż. Niechętnie wydają na luksus, bo chcą stać się średnimi — tłumaczy Jerzy Wonka.

Pozostaje odpowiedź na jedno pytanie. Czy 1653 zarejestrowanych w 2017 roku aut supermarek zaspokaja polski apetyt? Z pewnością nie. Wielu przedsiębiorców, którzy mają taką możliwość, rejestruje swoje superauta za granicą — tam, gdzie dzięki korzystniejszym przepisom skarbowym czy niższej akcyzie może zaoszczędzić, np. w Czechach. Jaka jest skala tego zjawiska? Mówi się, że takich aut jest co najmniej drugie tyle, ile figuruje w krajowych statystykach. Trudno to jednak zweryfikować. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Motoryzacja / Kolekcja polskiego biznesu