Wspólnie ze spółką InfoCredit, zajmującą się analizą informacji gospodarczych, przygotowaliśmy zestawienie samochodów najchętniej rejestrowanych przez polskie firmy. Pod uwagę wzięliśmy jednak tym razem jedynie wąskie grono siedmiu producentów tzw. supersamochodów: Porsche, Maserati, Ferrari, Aston Martina, Bentleya, Rolls-Royce’a i Lamborghini. Zestawienie powstało na podstawie listy pierwszych rejestracji w Polsce, w grę wchodzą więc nie tylko nowe auta, ale również używane, sprowadzone zza granicy.








Pieniądze…
W minionym roku polskie firmy zarejestrowały łącznie 1653 samochody ekskluzywnych producentów. W 2016 r. — 1420, a rok wcześniej — 1322.
— Z roku na rok polskie firmy rejestrują coraz więcej aut luksusowych i to już jest bardzo mocna tendencja. Kupują je głównie firmy kontrolowane przez jedną lub kilka osób. Jest to dodatkowa forma wynagrodzenia top menedżerów i właścicieli. Koniunktura w gospodarce sprzyja takim zakupom. PKB rośnie, podobnie jak sprzedaż detaliczna i wynagrodzenia Polaków. Dlatego dobrze zarządzane firmy mają coraz lepsze wyniki i mogą sobie pozwolić na odrobinę luksusu — komentuje Jerzy Wonka, dyrektor ds. rozwoju InfoCreditu.
Co oznacza motoryzacyjna „odrobina luksusu”? W przypadku naszych przedsiębiorców to przede wszystkim Porsche. Z 1653 zarejestrowanych w 2017 r. aut aż 1420 pochodziło z fabryk tego producenta. Najchętniej wybieranym modelem był mniejszy SUV marki — Macan. Kolejne miejsce należy do Maseratti (133 rejestracje). Tu też stawiano na SUV-a — levante. Dalej jest Bentley (41) i znowu SUV — bentayga. Ferrari zarejestrowano 35 razy (najczęściej model 488), Astona Martina — 11 (ulubiony model to DB11), Rolls-Rocye’a — 8 (aż 5 to wraith), a Lamborghini — 5 (3 z nich to model huracan).
...i fantazja
Z zestawienie wynika jeszcze jedno: polskim firmom rośnie nie tylko motobudżet, ale też apetyt na prawdziwe perełki. Przedsiębiorcy nie oszczędzali, sprowadzając zza granicy wyeksploatowane auta ulubionych supermarek. Decyzja o wyborze używanego samochodu podyktowana była czymś zupełnie innym.
— Wśród pierwszych rejestracji w Polsce na firmy zdecydowanie przeważają nowe auta. W przypadku Porsche w ubiegłym roku nowe stanowiły 78 proc., a w przypadku Maserati — prawie 80 proc. Widać jednak, że kupujący szukają okazji lub modeli, których nie mogą znaleźć na polskim rynku. Chętnie więc rejestrują auta roczne, dwu- i trzyletnie. Wśród nowo zarejestrowanych na polskim rynku aut luksusowych zdarzają się także zabytkowe. Tak było w ubiegłym roku m.in. w przypadku Ferrari, Maserati, Bentleya czy Aston Martina — mówi Jerzy Wonka.
Mały może więcej
Interesująca jest statystyka rejestracji uwzględniająca wielkość firm. Okazuje się, że w minionym roku mikroprzedsiębiorstwa (zatrudniające do 10 osób) zarejestrowały w Polsce więcej porsche niż firmy małe (11-50 osób). Podobnie było z bentleyami. Z czego to wynika?
— Mikrofirmy prowadzi wielu cenionych przedstawicieli wolnych zawodów. To często lekarze, prawnicy czy doradcy. Stać ich. Małe firmy są dopiero na dorobku. Ich właściciele wolą inwestować w firmowy rozwój niż garaż. Niechętnie wydają na luksus, bo chcą stać się średnimi — tłumaczy Jerzy Wonka.
Pozostaje odpowiedź na jedno pytanie. Czy 1653 zarejestrowanych w 2017 roku aut supermarek zaspokaja polski apetyt? Z pewnością nie. Wielu przedsiębiorców, którzy mają taką możliwość, rejestruje swoje superauta za granicą — tam, gdzie dzięki korzystniejszym przepisom skarbowym czy niższej akcyzie może zaoszczędzić, np. w Czechach. Jaka jest skala tego zjawiska? Mówi się, że takich aut jest co najmniej drugie tyle, ile figuruje w krajowych statystykach. Trudno to jednak zweryfikować. © Ⓟ