Jedno z największych w Polsce centrów organizacji targów i wystaw pod nazwą "Expo Silesia" zamierza stworzyć w Sosnowcu spółka Kolporter Expo z grupy kieleckiego Kolportera. Inwestycja ma kosztować ponad 100 mln zł, z czego ponad 30 mln zł zostanie wydane do lata przyszłego roku.
Centrum bezpośrednio ma zatrudnić ok. 100 osób, przedstawiciele inwestora i samorządu są jednak przekonani, że wokół Targów powstanie wiele kolejnych miejsc pracy. Eksperci wyliczyli, że na 1 mln zł przychodów organizatora targów przypada 5 mln zł przychodów firm i instytucji okołotargowych.
Szczegóły projektu przedstawiono we wtorek w Sosnowcu. Jak powiedział prezes spółki Kolporter Expo, Tomasz Raczyński, firma sfinalizowała już zakup od prywatnych właścicieli ponad 17 hektarów terenu, głównie po dawnej fabryce silników "Silma" w Sosnowcu. Znajduje się tam hala o powierzchni ok. 35 tys. m kw., która będzie zaadaptowana na potrzeby obiektu wystawienniczego.
Istniejąca hala, choć stara, ma - według inwestora - świetną konstrukcję, można więc na jej podstawie stworzyć zupełnie nowy obiekt, spełniający współczesne standardy. W pierwszym etapie, latem 2007 r., gotowe ma być ponad 13 tys. m kw. powierzchni wystawowej oraz 2-3-hektarowy otwarty teren wokół. Realizacja kolejnych etapów ma zająć 5-7 lat, w zależności od potrzeb i sytuacji na rynku. Znajdujący się tam biurowiec docelowo ma zostać zamieniony w czterogwiazdkowy hotel.
Przedstawiciele inwestora nie ukrywają, że jedną z przesłanek, które wpłynęły na decyzję o inwestycji w tym regionie, była - obok dobrego skomunikowania i olbrzymiego potencjału - luka na rynku, powstała w związku z sytuacją Międzynarodowych Targów Katowickich, które po styczniowej katastrofie budowlanej zorganizowały dotąd tylko dwie imprezy i utraciły wcześniejszą pozycję.
"Ta tragedia nie jest bez wpływu na decyzję biznesową, jaka została podjęta", powiedział Raczyński. Zapowiedział, że "Expo Silesia" zamierza organizować imprezy targowe - jak się wyraził - charakterystyczne dla tego regionu, związane m.in. z przemysłem. Chodzi m.in. o jedne z największych w Europie targów górnictwa i energetyki. Od lat organizuje je MTK, a o przeniesienie imprezy zabiegają m.in. czeskie Targi Brneńskie. Według prezesa, należy zrobić wszystko, aby te targi pozostały na Śląsku.
W ocenie Raczyńskiego, bolączką polskiego rynku targowego jest brak profesjonalnych obiektów wystawienniczych. Centrum w Sosnowcu ma wypełnić tę lukę. Prezes przypomniał, że polski rynek targów rośnie rocznie o ok. 20 proc. pod względem wielkości wynajętej powierzchni (przekracza ona 0,5 mln m kw.) i 15 proc. jeśli chodzi o liczbę wystawców. Blisko 54 proc. udziału w rynku mają targi poznańskie, a niespełna 17 proc. kieleckie. Udział pozostałych ośrodków nie przekracza 3-5 proc.
Z decyzji o inwestycji Kolportera zadowolony jest samorząd Sosnowca. Prezydent Kazimierz Górski jest przekonany, że duże centrum targowe wzmocni regionalny rynek pracy i da nowy impuls do rozwoju miasta, pomoże też w rewitalizacji terenów poprzemysłowych. Samorząd pomoże inwestorowi w przebudowie infrastruktury komunikacyjnej wokół centrum i zwolni go maksymalnie na pięć lat z połowy podatku od nieruchomości.
Przychylnie o inwestycji mówią też przedstawiciele władz Katowic, które dotychczas były największym na południu Polski ośrodkiem targowym. Rzecznik katowickiego magistratu Waldemar Bojarun przypomniał, że Katowice nie dysponują już odpowiednim terenem, gdzie można byłoby od postaw stworzyć centrum targowe. Jak powiedział, centrum w Sosnowcu powinno znakomicie uzupełniać się z międzynarodowym centrum kongresowym, którego budowę planuje samorząd Katowic.
Kielecka grupa Kolporter skupia 11 spółek, zajmujących się m.in. całościową obsługą punktów handlowych i sieci sprzedaży oraz świadczących usługi logistyczne, informatyczne, promocyjno- reklamowe, budowlane, windykacyjne. Firmy skupione w holdingu produkują też kioski, wyposażenie sklepów i biur. W ubiegłym roku przychody grupy przekroczyły 2,35 mld zł, a zysk 12,6 mln zł. Firma Kolporter Expo istnieje od kwietnia 2006.
(PAP)