Kolporter zatrzęsie rynkiem handlowym

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2008-12-16 06:47

Znany dystrybutor prasy rzuci rękawicę takim tuzom handlu jak Emperia, Eurocash i Żabka. Na celowniku ma już pierwsze 200 sklepów. Jedną z marek będzie „Meta”.

Nie wszystkie karty w branży handlowej zostały rozdane. Do gry o znaczący kawałek sektora  handlowego z segmentu FMCG (dóbr szybko zbywalnych) zamierza w 2009 r. włączyć się kielecka Grupa Kapitałowa Kolporter. Zaatakuje od razu na dwóch frontach.

- Kolporter od ponad roku przygotowuje się do rozwoju dwóch ogólnopolskich sieci sklepów spożywczych, a także stworzenia dla nich stabilnego zaplecza hurtowego. Na wiosnę zakończymy program pilotażowy sieci "Dobry Wybór" prowadzony w 30 sklepach na Śląsku. Dzięki niemu będziemy mieć sprawdzony w praktyce i dopracowany model handlowy, z którym ruszymy w Polskę. Równolegle pracujemy nad stworzeniem sieci osiedlowych marketów spożywczych pod szyldem „Meta”, których formułę też dopracowujemy w pilotażowych placówkach (jest ich kilkanaście) - mówi Mariusz Kosiński, odpowiedzialny za projekt "Dobry Wybór" w firmie Kolporter Sieci Handlowe.

Pierwsza z sieci będzie działać w systemie franczyzowym, tak jak np. sieć Groszek rozwijana przez Emperię, czy ABC Eurocasha. Druga będzie przypominać model biznesowy Żabki (Kolporter będzie urządzał i oddawał partnerom gotowe sklepy w usługowe  użytkowanie). Aby wesprzeć rozwój sieci Kolporter stworzy też grupę hurtową.  

- To unikalny projekt, który da niezależnym hurtownikom alternatywny wobec konsolidacji kapitałowej model rozwoju. Nie zamierzamy przejmować lokalnych hurtowni, by na ich bazie stworzyć sieć zaopatrzenia dla naszych sklepów. Uważamy, że dla wielu nie konkurujących ze sobą terytorialnie hurtowni z różnych regionów kraju firm ciekawą  alternatywą będzie zrzeszenie się w ramach umów handlowych. Dzięki temu powstanie ogólnopolska grupa dystrybucyjna, w której każdy współpracujący hurtownik zachowa autonomię. Stanie się więc z jednej strony partnerem naszej sieci, ale z drugiej, tak jak dotąd, będzie mógł zaopatrywać inne sklepy na swoim terenie. Obie strony na tym zyskają – przekonuje  Mariusz Kosiński.

Więcej we wtorkowym „Pulsie Biznesu”