Komentarz Adama Sofuła: Wywołali wojnę dla następców

Adam Sofuł
opublikowano: 29-10-2007, 09:52

Za tydzień będziemy obchodzili ósmą rocznicę podpisania umowy prywatyzacyjnej PZU. Trzeba by to jakoś uczcić. Na  przykład odstępując od zawartej z Eureko umowy sprzedaży pakietu akcji PZU. Ministerstwo Skarbu Państwa niniejszym rozpoczęło obchody rocznicowe.

Dziesięć lat temu ówczesna prezes ZUS Anna Bańkowska wzbudziła powszechne oburzenie, gdy już po przegranych przez SLD wyborach, ale przed oddaniem władzy podpisała umowę na komputeryzację ZUS przez firmę Prokom. Uznano, że prawa nie złamała, ale dobry obyczaj — owszem. Przez te dziesięć lat o dobrych obyczajach zapominaliśmy coraz bardziej, a decyzja resortu skarbu wpisuje się w ów upadek obyczajów. Można przypuszczać, że rozgrywka z Eureko jest tu sprawą drugorzędną, kluczowe jest podłożenie miny pod nowy rząd. Jeżeli wycofa się z obecnej decyzji, dostarczy krytykom argumentu, że nie broni majątku narodowego. Jeśli się nie wycofa, a następnie przegra sprawę przed arbitrażem (a wygrać będzie bardzo trudno) — przeciwnicy powiedzą, że stracił miliardy złotych, które trzeba będzie wypłacić tytułem odszkodowania.

O prywatyzacji PZU napisano tomy i ci którzy uważają, że skoro się już zawarło umowę, to trzeba jej przestrzegać, wciąż się spierają z tymi, którzy twierdzą, że jeżeli umowa jest niekorzystna, należy ją zmienić. Przez osiem lat nie udało się ani jedno, ani drugie. Ustępujący rząd otwiera nowy front w tej wieloletniej wojnie. Z pełną świadomością, a może nawet satysfakcją, że walczyć będą musieli następcy. A szans na zwycięstwo mają niewiele.

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komentarz Adama Sofuła: Wywołali wojnę dla następców