Siedzisz w pokoju i patrzysz w puste miejsce, w którym chciałbyś postawić nowy kupiony mebel. Wyjmujesz smartfon lub tablet, patrzysz przez niego jak przez kamerę na to samo miejsce — twoja wymarzona sofa lub stolik już tu stoją, wkomponowane w otaczające meble. Możesz je przesuwać i obracać. Kierujesz smartfon w bok, podnosisz — obraz automatycznie dostosowuje się do nowego położenia.

Sprawdzisz i porównasz
W ten sposób możesz przymierzyć do swojego mieszkania setki mebli. Takie wirtualne dopasowanie umożliwia Intiaro — aplikacja na smartfony i tablety stworzona przez firmę Agitive. Informatyczny start-up wykorzystał w tym rozwiązaniu technologię rozszerzonej rzeczywistości, która polega na nakładaniu w czasie rzeczywistym grafik 3D na obraz z kamery. Skąd pomysł? Jak mówi Michał Stachowski, prezes firmy Agitive, takie rozwiązanie podsunęło mu życie.
— Każdy, kto choć raz urządzał mieszkanie, wie, że jest to żmudne i długotrwałe. Niekończące się wycieczki do sklepów z miarką, fotografowanie kanap czy stołów, aby zobaczyć, który mebel i jaki kolor będzie najlepiej pasował do mieszkania — to męczące. Ta aplikacja ma w znaczący sposób uprościć i usprawnić proces zakupu mebli i dodatków — podkreśla Michał Stachowski.
Jak to działa w praktyce? Na początku trzeba położyć na podłodze specjalny znacznik, który będzie punktem orientacyjnym dla aplikacji. Należy go zeskanować i przejść do katalogu mobilnych mebli. Użytkownik aplikacji może zobaczyć, jak dowolny mebel będzie wyglądał w jego domu czy mieszkaniu. Aplikacja pozwala sprawdzić wymiary i porównać kolor oraz fakturę mebli. Przestrzeń jest tu wymierzona z dokładnością do pół centymetra. Co ciekawe, wizualizację wnętrza można wysłać znajomym z prośbą o ocenę i radę — bo Intiaro jest sprzężone z mediami społecznościowymi. Zdaniem Dominiki Woźny z Wyższej Szkoły Zarządzania i Bankowości w Krakowie, która napisała pracę doktorską na temat zachowań konsumentów na rynku mebli, proces zakupu może trwać nawet do sześciu miesięcy. Jednym Z powodów tak długiego okresu jest brak możliwości obejrzenia wybranego mebla w swoim domu lub biurze. Według Dominiki Woźny, aplikacje takie jak Intiaro mogą znacznie skrócić ten czas.
Wyjść poza Polskę
Co ważne, dla użytkowników tabletów i smartfonów oraz designerów aplikacja ma być całkowicie darmowa. Już teraz korzysta z niej ok. 10 tys. użytkowników. Płacić za Intiaro będą producenci mebli, którzy chcą pokazywać w niej swoje kolekcje.
— Zainteresowanie aplikacją przerosło nasze oczekiwania. Obecnie jesteśmy w trakcie negocjacji kilkunastu umów, a niebawem w katalogu będzie ponad tysiąc mebli różnych polskich producentów. Polska to jeden z potentatów meblowych na świecie, w kraju jest aż 24 tys. firm produkujących meble. I mają one coraz większe zapotrzebowanie na nowoczesne technologie — mówi Michał Stachowski.
Ale chodzi nie tylko o polski rynek — twórcy Intiaro planują wyjście z aplikacją poza granice kraju. Będzie dostępna w krajach Europy Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Docelowo katalog ma zawierać tysiące mebli od dużych, światowych producentów, znanych designerów, ale też młodych projektantów.
— Ciągle rozwijamy aplikację, dodajemy nowe funkcjonalności. Już niedługo meble można będzie nie tylko zobaczyć w katalogu i dopasować, ale również kilkoma kliknięciami kupić. Intiaro będzie odsyłać do sklepów internetowych producentów i dystrybutorów — zapowiada Stachowski.
W ostatnim czasie Agitive rozpoczął współpracę z producentami, takimi jak Balma, Noti, Cersanit czy Opoczno. Michał Stachowski dodaje, że już planuje kolejne kroki na biznesowej drodze. Chce dalej rozwijać firmę, która w ciągu dwóch lat od powstania rozrosła się i dziś zatrudnia 14 osób. Zamierza też znaleźć inwestora dla Intiaro. Najlepiej w Dolinie Krzemowej. Ten teren już zna — w Stanach Zjednoczonych mieszkał przez 10 lat. I zapowiada, że już szykuje kolejne nowatorskie rozwiązania, które mogą zaskoczyć rynek.
24 000 Tylu producentów mebli działa w Polsce. Twórcy Intiaro spodziewają się, że wkrótce w jej katalogu będzie ponad tysiąc mebli.