UOKiK może "wlepić" Erze i Plusowi nawet po 50 mln EUR kary. Operatorzy zapewniają, że są niewinni.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w ubiegłym roku rozpoczął postępowanie, w którym sprawdzał, czy operatorzy komórkowi zawarli zmowę. Dotyczyło to rynku telewizji mobilnej — żaden z operatorów nie palił się, by rozpocząć współpracę z firmą Info-TV-FM, która ma koncesję na tę usługę.
Pracownicy urzędu w grudniu weszli do siedzib pięciu firm — Polkomtela, Polskiej Telefonii Cyfrowej, P4, Info-TV-FM oraz NFI Magna Polonia (właściciel spółki, która ma koncesję). Teraz postawił Plusowi i Erze zarzut utrudniania przeprowadzenia kontroli.
UOKIK wyjaśnia, że jego pracownicy mogą żądać wydania dokumentów, nośników informacji np. dysków twardych, a także udzielania wyjaśnień. Zgodę na przeszukanie wydaje Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd korzysta z tego uprawnienia niezwykle rzadko. Plus i Era podobno uniemożliwiali pracownikom UOKiK niezwłoczne rozpoczęcie kontroli, a Plus dodatkowo nie wydał dysku twardego i dokumentów, których zażądali kontrolerzy.
— W pełni współpracowaliśmy i współpracujemy z UOKiK w kwestii kontroli dotyczącej rynku telewizji mobilnej. Nie możemy więc zgodzić się z zarzutami formułowanymi przez urząd — mówi Andrzej Pomarański z Ery.
Polkomtel odrzuca wszystkie zarzuty urzędu.
— Mało tego — Polkomtel współpracował w zakresie wykraczającym poza swoje obowiązki — mówi Adam Suchenek, rzecznik spółki.
Dodał, że pełnomocnicy Polkomtela zapoznali się dziś z aktami postępowania i stwierdzili, że brak w nich jakichkolwiek dowodów potwierdzających zarzuty UOKiK.
Urząd podaje, że zgodnie z przepisami ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, za brak współdziałania w trakcie kontroli, prezes UOKiK może nałożyć sankcje finansowe wysokości do 50 mln EUR na spółkę oraz do pięćdziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia na osobę upoważnioną przez kontrolowanego przedsiębiorcę. Precedens już był — karę za utrudnianie postępowania (2 mln zł) dostała Grupa Ożarów.