Komorowski stawia na wódkę

Rolno-spożywcze imperium, znane m.in. z Bakomy, bez rozgłosu rozrasta się o kolejną gałąź biznesu. Jest kogo się bać

Ponad rok temu wysokoprocentową część branży spożywczej rozgrzała informacja, że Zbigniew Komorowski, jeden z najbogatszych Polaków, znany m.in. z jogurtowej Bakomy, zadebiutuje na rynku alkoholi. Portal Wiadomości Handlowe podał w grudniu 2016 r., że Bakoma zarejestrowała w Urzędzie Patentowym znak słowno-graficzno-przestrzenny Kazimierz wielki Gloria Magna wódka oraz znaki słowno-graficzne Waligóra i Pułaski, ale przedstawiciele spółek należącychdo Zbigniewa Komorowskiego nabrali wody w usta na długie miesiące.

NIE TYLKO ŻOŁĄDEK: Zbigniew Komorowski, założyciel BZK Group, najbardziej znany jest z jogurtów Bakoma, ale jego biznes ma znacznie szerszą skalę. Polskie Młyny zaopatrują dużą część kraju w mąkę, Komagra — w olej rzepakowy, a Bioagra-Oil — w estry metylowe (biodiesel). Rodzina ma też hotele.
Zobacz więcej

NIE TYLKO ŻOŁĄDEK: Zbigniew Komorowski, założyciel BZK Group, najbardziej znany jest z jogurtów Bakoma, ale jego biznes ma znacznie szerszą skalę. Polskie Młyny zaopatrują dużą część kraju w mąkę, Komagra — w olej rzepakowy, a Bioagra-Oil — w estry metylowe (biodiesel). Rodzina ma też hotele. Fot. ARC

Wódki BZK Alco, bo tak nazywa się spółka za nie odpowiedzialna, stopniowo zaczyna być jednak widać na rynku. Do sprzedaży właśnie wchodzi Björn, a późnią jesienią zeszłego roku pojawił się Kazimierz Wielki. O debiucie wiadomo dzięki komunikatom agencji strategiczno- -kreatywnej, która odpowiada za wdrożenie obu wódek i pochwaliła się współpracą z BZK Alco. Do zamknięcia tego wydania „PB” nie udało nam się uzyskać komentarza Zbigniewa Komorowskiego, twórcy grupy BZK, ani jego syna Piotra Komorowskiego, który szefuje Bakomie.

Od pola dos stołu

Szyld BZK Group łączy rolniczo-spożywcze spółki stworzone przez rodzinę Komorowskich — Bakomę, Komagrę, Polskie Młyny, Bioagrę i Bioagrę Oil. Ich możliwości są takie, że rodzina Komorowskich, jeśli tylko zechce, będzie na rynku wódki nie lada przeciwnikiem.

— Komorowscy są w stanie wyprodukować wódkę „od pola do stołu” na ogromną skalę. Od lat są specjalistami w skupie surowców i produkcji etanolu, który wprawdzie trafia teraz w dużej mierze do przemysłu, ale na bazie posiadanych fabryk są w stanie zaopatrzyć całą Polskę właśnie w alkohole wysokoprocentowe. Zakład Bioagry znany jest z nowoczesności i wydajności. Ponadto dzięki mlecznej nodze biznesu rodzina ma doświadczenie w produktach konsumenckich, a co z tym idzie — relacje z sieciami handlowymi i know-how w budowaniu marki. Takim zestawem możliwości produkcyjno-sprzedażowych nie może się pochwalić nikt w tej branży — komentuje jeden z branżowych menedżerów. Podkreśla, że zaplecze kapitałowe pełni mniejszą, choć też ważną rolę. W ostatnimrankingu najbogatszych Polaków „Forbesa” rodzina Komorowskich została sklasyfikowana na 33. miejscu z majątkiem wycenionym na 976 mln zł.

Swoje czy prywatne

— Pytanie, jaki będzie kolejny ruch — czy zdecydują się na rozwój swoich marek, czy wejdą w private label. Niedawno w branży huczało, że negocjują kontrakt właśnie na dostawy marek własnych dla czołowej sieci handlowej w Polsce. Pewne jest jedno — to oni są w stanie pobić wszystkich ceną, choć… nie muszą być tym zainteresowani. Patrząc na rozwój grupy BZK, spodziewam się raczej, że będą wchodzić w biznesy z atrakcyjną marżą, a rozlewanie wódki dla dyskontów niekoniecznie takie jest — komentuje inny z naszych rozmówców. Wśród wysokoprocentowych producentów i dystrybutorów prym wiodą u nas od lat CEDC, Stock, Grupa Sobieski i Pernod Ricard (Wyborowa). Od lat też wódka odnotowuje zniżki — rynek ciągną w dół niższe wolumeny czystej, których nie udało się skompensować zyskującymi wódkami smakowymi. Przez moment fajerwerki wywoływał ostry pościg CEDC za Stockiem, który zakończył się sukcesem. Nowi zarządzający obecnym numerem dwa odcięli się od „wyniszczającej wojny cenowej”. Czy to dobry moment na debiut w kategorii? — Gdyby producenci uznali, że nie warto tu debiutować, byłby to z konsumenckiego punktu widzenia bardzo nudny rynek, a taki nie jest. Rynek wódki rzeczywiście spadał przez ostatnie lata, ale jako całość.

Są jednak obszary, które rosną i przyciągają kolejnych graczy, jak półka premium [to w tej części widać marki BZK Alco — red.]. Coraz większe zainteresowanie droższymi, bardziej wyrafinowanymi produktami to trend widoczny we wszystkich alkoholach wysokoprocentowych — powoli stają się istotnym segmentem rynku. Oferta, która będzie odwoływała się do najwyższej jakości i tradycji polskiej wódki, z ciekawym pomysłem marketingowym, ma szanse powodzenia — komentuje Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka.

OKIEM BRANŻY

Nie lada wyzwanie

MAREK SYPEK, dyrektor zarządzający Stock Polska

Żeby zaistnieć na rynku wódki, trzeba zbudować solidną dystrybucję. W marketingu nie ma pola do popisu [z powodu obostrzeń prawnych — red.], więc to właśnie dystrybucja i dobrej jakości produkt są kluczowe. Jednocześnie półka z alkoholami, tak pod względem liczby marek, jak też różnych wersji produktów, jest już bardzo zapełniona i wprowadzenie nowej marki jest dużym wyzwaniem — nawet dla rynkowych liderów. Bariery wejścia są więc duże, a do tego jest to rynek trudny pod względem marż.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Komorowski stawia na wódkę