Kompania Węglowa z wiatrem w plecy

Maria Trepińska
opublikowano: 16-11-2004, 00:00

Kompania Węglowa wypływa na szerokie wody, a czy utrzyma się na powierzchni, czy będzie potrzebowała koła ratunkowego, okaże się już w przyszłym roku.

Z miesiąca na miesiąc poprawiają się wyniki finansowe Kompanii Węglowej (KW), która powstała w lutym 2003 r. Przejęła ona 23 kopalnie należące do pięciu spółek węglowych. Utworzenie KW to był jeden wielki eksperyment. Największy koncern węglowy w Europie powstał w szalonym tempie. Jego pierwszym prezesem był Jarosław Klima, bankowiec z Górnośląskiego Banku Gospodarczego. Od czerwca 2003 r. koncernem zarządza Maksymilian Klank, wcześniej kierował on Katowickiem Holdingiem Węglowym (KHW). Na obecnym stanowisku nie ma łatwego zadania.

Stare długi

Rzecz w tym, że resort gospodarki, kiedy podejmował decyzję o utworzeniu Kompanii Węglowej, zakładał, że do koncernu trafią tylko kopalnie rentowne. W ten sposób miał powstać zdrowy podmiot gospodarczy — ale tak się nie stało. Po fali strajków w kopalniach zdecydowano, że przejmie on wraz z długami wszystkie KWK należące do pięciu spółek. Tamta decyzja jest jednym z zasadniczych powodów, że koncern do dzisiaj nie może wyjść na prostą. W tym roku Kompania inkorporowała także pięć spółek węglowych, również wraz z długami. Stare zobowiązania negatywnie wpływają na wyniki KW. Dlatego też w programie rządowym restrukturyzacji branży zapisano, że koncern zostanie dokapitalizowany kwotą 1,3 mld zł, w tym część miały stanowić aktywa płynne, a część niepłynne. Kompania nadal czeka na 900 mln zł.

— Kompania powinna zostać jak najszybciej dokapitalizowana — uważa Jan Bogolubow, zastępca dyrektora departamentu bezpieczeństwa energetycznego w Ministerstwie Gospodarki.

Problem polega na tym, że resort skarbu ma problemy ze znalezieniem aktywów, które mogłaby dostać Kompania Węglowa i sprawa ciągnie się miesiącami.

— Dokapitalizowanie pozwoli pozbyć się narosłego latami balastu długów. Nie potrzebujemy dofinansowania bieżącej działalności produkcyjnej — wyjaśnia Maksymilian Klank, prezes Kompanii Węglowej.

KW nadal ma problemy z płynnością finansową, ale mimo to na bieżąco reguluje swoje zobowiązania cywilnoprawne. Niemniej jednak jej zobowiązania ogółem nadal są dość wysokie i na koniec sierpnia wynosiły prawie 4,5 mld zł.

Czas liczenia

Kondycję finansową koncernu ratuje realizowany proces restrukturyzacji i wzrost cen. We wrześniu średnia cena węgla wynosiła 154,59 zł/t na rynku krajowym i 201,27 zł/t w eksporcie. Koncern w ciągu dziewięciu miesięcy 2004 r. sprzedał 38,5 mln ton, z tego 69,3 proc. trafiło na rynek krajowy, a 30,7 proc. za granicę. W najbliższych miesiącach sprzedaż powinna rosnąć, wynika to z naturalnego zwiększania się zapotrzebowania na surowiec jesienią i zimą. Zarząd wprowadził też nowe zasady handlu węglem, co przynosi już wymierne korzyści.

Wynik brutto KW po dziewięciu miesiącach tego roku wyniósł 391,9 mln zł, a zysk netto — 269,1 mln zł. To co istotne, koncern na działalności podstawowej, czyli na handlu węglem, wypracował 592,1 mln zł zysku. Natomiast poniósł stratę na pozostałej działalności operacyjnej 217,2 mln zł — wynika ona z finansowych świadczeń na rzecz byłych pracowników. Właśnie te koszty pochłaniają znaczną część środków pieniężnych KW, zmniejszając tym samym jej zdolność kredytową.

Wartki nurt

Czy Kompania wypływa na szerokie wody, czy dryfuje? Wyniki spółki oraz działania podjęte przez zarząd wskazują, że wiatr jej sprzyja. Przyszły rok może być decydujący dla największego koncernu węglowego na Starym Kontynencie. Powód? Po pierwsze — to czas wyborów parlamentarnych, po drugie — np. od 1 stycznia koncern ma zacząć spłacać odroczone zobowiązania wobec ZUS z tytułu składek emerytalnych, na ubezpieczenia społeczne, a chodzi o niebagatelną kwotę 1,9 mld zł. Dlatego też zarząd KW od kilku miesięcy pracuje nad strategią koncernu do 2010 r.

— Zarząd rozliczany jest z wyników ekonomicznych, dlatego musimy zarządzać firmą tak, aby poprawiać wszystkie jej wskaźniki i zapewnić ludziom pracę — mówi prezes Klank.

Zarząd nie przewiduje likwidacji kopalni, jedynie ich łączenie, jeśli to będzie uzasadnione ekonomiczne. Trwają jeszcze analizy. Kompania produkuje głównie węgiel energetyczny oraz niewielkie ilości koksowego. Plany na przyszłe lata zakładają zwiększenie wydobycia tego drugiego.

Kompania Węglowa zatrudnia 74 tys. osób w 21 kopalniach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu