KOMPUTERY OSOBISTE ZDOBYWAJĄ RYNEK
Liderzy rynku przestali zwiększać sprzedaż
WIELCY BEZ ZMIAN: Sądzę, że w 1999 roku polscy wielcy dostawcy komputerów osobistych najwyżej utrzymają sprzedaż na poziomie z roku 1998. Pozostali producenci i importerzy będą rosnąć ich kosztem — twierdzi Grzegorz Chechłacz, kierownik działu sprzętu w Instytucie Rynku Elektronicznego. fot. Grzegorz Kawecki
Struktura polskiego rynku komputerów osobistych powoli zbliża się do tej, jaka panuje na rynkach europejskich. Sprzedaż sprzętu pochodzącego od dużych krajowych producentów w 1999 roku zatrzyma się prawdopodobnie na ubiegłorocznym poziomie, przy wzroście rynku o około 20 proc. Sprzedaż zwiększają importerzy i drobni składacze.
W 1998 roku sprzedano w Polsce ponad 500 tys. komputerów osobistych na łączną kwotę ponad 600 mln USD. Pod względem ilości sprzedanych maszyn była to wartość blisko o 20 proc. większa niż w roku poprzednim. Zdaniem specjalistów z Instytutu Rynku Elektronicznego, firmy monitorującej polski rynek sprzętu elektronicznego, w1999 roku trend wzrostowy utrzyma się na podobnym poziomie.
— Na rok 1999 prognozujemy utrzymanie się dotychczasowej dynamiki wzrostu rynku na poziomie zbliżonym do 20 proc. Dynamika daje się jednak zauważyć jedynie w kategoriach ilościowych, gdyż wartość bezwzględna liczona w dolarach będzie zbliżona do zeszłorocznego wyniku około 600 mln USD — mówi Grzegorz Chechłacz, kierownik działu sprzętu w Instytucie Rynku Elektronicznego.
Zagranica górą
Polski rynek komputerów osobistych ulega stopniowej transformacji. W latach ubiegłych zdecydowany prym wiedli na nim wielcy krajowi producenci, zajmując grubo ponad 40 proc. rynku. Sam tylko Optimus w szczytowym okresie dostarczał ponad 20 proc. pecetów na krajowy rynek. Kolejni liczący się polscy dostawcy oblegali po 10-15 proc. rynku, co przekłada się na dostawy od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy maszyn. Stosunkowo dużo komputerów sprzedawali również mniejsi dostawcy krajowi, których roczna produkcja wynosiła od kilkunastu do kilku tysięcy sztuk. Tego typu podmiotów mamy w naszym kraju kilka tysięcy i na razie nic nie zapowiada ich gwałtownego zniknięcia z rynku. Eksperci oceniają, że i w tym roku utrzymają one wzrost sprzedaży.
Obecnie jednak największy wzrost sprzedaży odnotowują zagraniczni dostawcy markowych komputerów. W 1999 roku łączny ich udział może przekroczyć magiczną granicę 30 proc.
Liderzy osłabli
Ekspansja drobnych składaczy oraz zagranicznych, markowych producentów, takich jak Compaq, Hewlett-Packard czy Dell, odbywa się kosztem największych krajowych wytwórców, jak Optimus czy JTT. Nie oznacza to jednak, że wymienione firmy sprzedają mniej pecetów. Przeciwnie, utrzymują one sprzedaż na zbliżonym do zeszłorocznego poziomie z tym, że pozostali wyraźnie rosną w siłę.
— Na zmniejszenie znaczenia dużych lokalnych producentów komputerów osobistych wpływa głównie fakt malejącej dysproporcji cenowej pomiędzy poszczególnymi dostawcami. Nie jest to równoznaczne ze zrównaniem cen. W dalszym ciągu markowe komputery w takich samych konfiguracjach jak wyroby krajowe są droższe o 20-30 proc. — informuje Grzegorz Chechłacz.
Wyższe ceny markowych urządzeń nie stanową jednak problemu dla klientów instytucjonalnych, którzy będąc odpowiednio ukierunkowani, są gotowi zapłacić więcej za renomowaną markę.
Walka o instytucje
Właśnie w segmencie dużych i średnich odbiorców instytucjonalnych trwa najbardziej zacięta walka pomiędzy dużymi dostawcami lokalnymi a dostawcami importującymi tego typu sprzęt.
Zagraniczni dostarczyciele opanowali niemalże w całości rynek dostaw bardziej zaawansowanych technologicznie rozwiązań dla przedsiębiorstw, w tym serwerów. Jednakże do tej pory raczej sporadycznie udawało się im dostarczać również komputery osobiste. Nie sprzyjały temu wysokie ceny oraz tzw. preferencje krajowe w przetargach publicznych. W obecnym roku wydaje się jednak, że tendencja ta została przełamana. Wyniki osiągnięte do połowy roku pokazują wyraźny wzrost sprzedaży importowanego sprzętu, którego większa część trafiła do instytucji publicznych, natomiast pozostałe do klientów korporacyjnych i mniejszych podmiotów.
Krajowi dostawcy patrzą jednak w przyszłość ze spokojem, tłumacząc swoje niepowodzenia w pierwszej połowie roku sezonowością tego rynku.
— Pierwsza połowa 1999 roku nie należała do najbardziej udanych. Sądzę jednak, że wszystko wróci do normy w III i IV kwartale i uda się nam osiągnąć sprzedaż na poziomie z 1998 roku czyli około 107 tys. zestawów — twierdzi Marek Maciaś z firmy Optimus.
Hossa 2000
Zdaniem specjalistów, optymizm wszystkich bez mała dostawców komputerów osobistych, liczących na znaczny wzrost sprzedaży pod koniec 1999 roku, wydaje się mieć uzasadnienie. Sezonowość rynku komputerów osobistych, przejawiająca się wzmożonymi zakupami w ostatnich miesiącach roku, spotęgowana zostanie prawdopodobnie przez problem roku 2000. Na to liczą przynajmniej dostawcy komputerów.
Karol Wieczorek