Ogłoszenie decyzji o stopach procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP) to jedno z najważniejszych wydarzeń ekonomicznych w naszym kraju. — Od wyniku głosowania tego organu zależy cena pieniądza na polskim rynku międzybankowym. Ona z kolei decyduje o atrakcyjności zaciąganych kredytów zakładanych depozytów — wyjaśnia Jacek Kasperczyk, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl.
Celem dotychczasowych obniżek stóp procentowych było pobudzenie wzrostu gospodarczego w Polsce.
Więcej za mniej
— Prowadzenie luźnej polityki pieniężnej wpływa korzystnie na cenę pieniądza na rynku międzybankowym. Mówiąc dokładniej, spada dzięki niej oprocentowanie kredytów i pożyczek. Dostęp do taniego źródła finansowania ma na celu zwiększenie inwestycji firm i osób prywatnych. Większe nakłady inwestycyjne to więcej nowych miejsc pracy, obniżenie poziomu bezrobocia i ogólna poprawa sytuacji gospodarczej — tłumaczy Jacek Kasperczyk. Niskie stopy procentowe oznaczają także spadek oprocentowania już udzielonych zobowiązań, a to z kolei wpływa na niższe raty.
— Przykładowa rata kredytu hipotecznego na 300 tys. złotych zaciągniętego w styczniu 2009 r. na 30 lat wynosi 1528,82 zł. To o 111 zł mniej niż przed rokiem i aż o 328 złotych mniej niż przed dwoma laty — mówi Jacek Kasperczyk.
Nie tylko benefity
Jest jednak druga strona medalu. Niskie stopy procentowe nie zachęcają do oszczędzania, ponieważ przekładają się na spadek oprocentowania lokat i kont oszczędnościowych. Jeszcze dwa lata temu średnie oprocentowanie kont oszczędnościowych wynosiło 3,63 proc. Obecnie jest to już zaledwie 1,98 proc.
— Niskie stopy premiują co prawda kredytobiorców, ale jednocześnie uderzają w oszczędzających. Obniżenie skłonności do oszczędzania ma zaś konsekwencje nie tylko w przypadku finansów osobistych, ale także w wymiarze makroekonomicznym. Bez oszczędności nie ma mowy o inwestycjach i szybkim rozwoju gospodarczym. Często o tym się zapomina, przyjmując uproszczone założenie, że każde obniżenie stóp pobudza wzrost gospodarczy. Trzymiesięczna stawka WIBOR, na podstawie której ustalana jest wysokość oprocentowania kredytów, obniżyła się od sierpnia 2014 r. z prawie 2,7 proc. do 2 proc. Jednocześnie w podobnej skali zmniejszyło się średnie oprocentowanie lokat bankowych i obligacji skarbowych — tłumaczy Łukasz Lefanowicz, prezes Gerda Broker. © Ⓟ