Koń pociągowy rodem z Japonii

Marcin Bołtryk
22-12-2005, 00:00

Mitsubishi ma w ofercie trzy wersje modelu Pajero. Najmniejszą — Pinin, największą — po prostu Pajero i roboczego perszerona — Pajero Sport.

Pajero Sport to najkrócej mówiąc silny koń pociągowy i do tego bardzo uparty. Ten model popularnej terenówki Mitsubishi jest naprawdę odmianą pikapa L200, z tym że z zamkniętym nadwoziem kombi. Auto wprowadzono na rynek w 1996 r., zatem nie jest nowe, ale jeśli chodzi o walory użytkowe, wciąż niczego mu nie brakuje.

Zastępy niezadowolonych

Pajero Sport nie jest autem dla każdego. Nie będą z niego zadowoleni miłośnicy szybkiej jazdy po autostradach. Samochód bowiem jest w stanie rozpędzić się do 150 km/h, a „sprint” od 0 do 100 km/h zajmuje mu 14 sekund. Nie jest to również auto dla tych, którzy dużo i często jeżdżą po zatłoczonych miejskich ulicach. Spore rozmiary i słaba dynamika utrudniają bowiem sprawne parkowanie i przemieszczanie się w mieście. Zawiodą się także miłośnicy luksusu. Wnętrze urządzone jest bowiem poprawnie, ale skromnie, żeby nie powiedzieć, spartańsko. Wszystkie te, można by rzec, wady przestają mieć jednak znaczenie, gdy kierowca sprowadzi swoje Pajero Sport na właściwe dla niego tory, czyli nieutwardzane, błotniste drogi i bezdroża. Wtedy okazuje się, że Mitsubishi Sport ma terenową duszę i niczego nie udaje.

Król pól

Osiągi — mizerne, komfort jazdy — kiepski, zużycie paliwa — wysokie. Po co kupować takie auto? Jest jeden powód. W terenie Pajero Sport pokazuje, do czego zostało stworzone. Staromodny, odłączany napęd kół przednich powinien być używany tylko na błotnistym podłożu. A dzięki reduktorowi i wysokiemu prześwitowi (20,5 cm) samochód ten dojedzie niemal wszędzie.

Kabina nie jest ciasna, a z tyłu dość wygodnie mogą podróżować 3 osoby. Bagażnik zapewnia sporo miejsca, a ładowność, co istotne, wynosi 620 kg. Dach i jego relingi mogą zaś udźwignąć kolejne 100 kg, zaś masa holowanej przyczepy może dochodzić do, bagatela, 2,8 tony. Sport potrafi w terenie bardzo dużo. Tylny dyferencjał jest blokowany maksymalnie w 65 proc., co w większości przypadków okazuje się wystarczające do przedarcia się naprzód. W razie potrzeby można przejechać przez wodę o półmetrowej głębokości. Testowane auto napędzał 2,5-litrowy diesel o mocy 136 KM. Mimo że samochód z tym silnikiem nie jest ani szybki, ani zrywny — ma spore zapotrzebowanie na paliwo — średnio ok. 16 litrów ON na 100 km. Największą wadą Pajero Sport jest gigantyczny promień zawracania, który wynosi 13,3 m.

Na przekór wszystkiemu auto może się jednak podobać i, co nie bez znaczenia, nie jest przesadnie drogie. Obecnie można je kupić za niespełna 134 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Koń pociągowy rodem z Japonii