Koncesjonowanie może być źródłem patologii
JAKO JEDYNI: Zdaniem Sławomira Wagnera, prezesa zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Firm Fizycznej i Technicznej Ochrony Mienia, Polska jest jedynym krajem w Europie, który wymaga koncesji na prowadzenie działalności związanej z ochroną osób i mienia. fot. ARC
Przedstawiciele agencji ochrony twierdzą, że usługi związane z ochroną osób i mienia powinny być skodyfikowane. Część z nich zaznacza, że chcieli nowej ustawy, jednak nie domagali się koncesji. Ich zdaniem, mogą one stać się przyczyną patologii.
Sławomir Wagner, prezes zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Firm Fizycznej i Technicznej Ochrony Mienia, uważa, że Polska jest jedynym krajem, który wymaga koncesji na prowadzenie działalności związanej z ochroną osób i mienia.
— W krajach Unii Europejskiej potrzebne są tylko zezwolenia lub licencje. Moim zdaniem, koncesjonowanie prowadzi do różnego rodzaju patologii. Myślę, że bez koncesji Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a także Policja mogłyby w wystarczającym stopniu kontrolować firmy ochroniarskie. Chcieliśmy, aby nasza działalność była skodyfikowana, ale nikt nie mówił o koncesjach — twierdzi Sławomir Wagner.
Nie wszyscy jednak podzielają to zdanie. Beniamin Krasicki, członek zarządu spółki Falck Sezam, twierdzi, że koncesje na tym rynku są potrzebne.
— Podnoszą one wiarygodność i poprawiają image firm świadczących tego typu usługi — dodaje.
Podobnego zdania jest Bolesław Stanejko, zastępca dyrektora Biura Koordynacji Służby Prewencyjnej Komendy Głównej Policji.
— Ta ustawa wraz z całym pakietem aktów wykonawczych to dla tego rynku swojego rodzaju papierek lakmusowy, który ma doprowadzić do sprawdzenia jego wydolności i profesjonalizmu — uważa Bolesław Stanejko.