Na parkiet dotarły najnowsze dane makro, które raczej pozytywnie zaskoczyły i pokazały obraz amerykańskiej gospodarki w nieco jaśniejszym świetle.
W górę zostały zweryfikowane dane o wydajności pracy w pierwszym kwartale. Lepszy niż oczekiwali tego ekonomiści okazał się również odczyt wskaźnika ISM dla sektora usług. W maju spadł on do poziomu 51,7 pkt, podczas gdy projekcje mówiły o spadku do 51 pkt.
Zamieszały w głowach z kolei raporty z rynku pracy. Z jednej bowiem strony – według niezależnej agencji ADP liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych miała w maju wzrosnąć o 40 tys. (prognoza zakładała spadek o 10 tys.), jednak z drugiej strony liczba zapowiadanych zwolnień pracowników w USA miała wzrosnąć aż o 46 proc., oszacował Challenger, Gray & Christmas.
Straty z poprzednich sesji odrabiały walory Lehman Brothers, czwartego pod względem wielkości banku inwestycyjnego w USA. Zmiana trendu to m.in. zasługa pojawienia się rekomendacji „kupuj”. Ponad 50-proc. korekta notowań akcji w tym roku uważana jest przez część analityków za zbyt przesadzoną.
Inwestorzy dobrze przyjęli publikację prognozy zysku operacyjnego na bieżący rok przez American Express, jednego z największych wydawców kart kredytowych. Akcje spółki były przez długie godziny najmocniejszym ogniwem średniej Dow Jones.
Powody do zadowolenia mieli też udziałowcu Procter & Gamble. Producent dóbr szybkozbywalnych sprzeda jeden ze swoich oddziałów, z czego pozyska około 3 mld USD na poszerzenie oferty produktów żywnościowych na amerykańskim rynku.
Na rynku technologicznym powodzeniem cieszyły się walory AMD. Producent
mikroprocesorów, największy konkurent Intela, zapowiedział wprowadzenie na rynek
specjalistycznych układów dla notebooków oferujących ogromny skok jakościowy w
grafice.