Kończmy budżetowe podchody

Jacek Zalewski
opublikowano: 14-11-2000, 00:00

Kończmy budżetowe podchody

Dzisiejsze posiedzenie Rady Ministrów ma postawić kropkę nad „i“ w sprawie budżetu. Trudno powiedzieć, ile będzie trwało — niechby do rana, ale musi skończyć się uchwaleniem projektu ustawy. W środę potrzeba jeszcze trochę czasu na techniczne opracowanie ostatnich poprawek.

PRZYPOMNIJMY, iż rząd jednostronnie skorzystał — bez wcześniejszego uzgodnienia tego z Sejmem — z konstytucyjnej możliwości wpisanej do art. 222 i sam siebie upoważnił do przesunięcia terminu złożenia projektu budżetu z 30 września na 15 listopada. Patrząc na to z drugiej strony — konstytucyjna luka proceduralna w tym miejscu jest ewidentna, a jeśli czegoś nie zabroniono — to dozwolono. Zatem zapowiadany przez opozycję wniosek o postawienie premiera i ministra finansów przed Trybunałem Stanu nie ma podstawy prawnej.

USPRAWIEDLIWIENIEM dla Rady Ministrów był szok resortu finansów po odrzuceniu 22 września przez Sejm projektu podstawowej ustawy okołobudżetowej — nowelizacji VAT i akcyzy. Teraz ponownie ustawy towarzyszące nabierają strategicznego znaczenia dla losów całego budżetu. Najwięcej kontrowersji wywołują stawki VAT w budownictwie oraz oszczędnościowa nowelizacja Karty Nauczyciela.

KONSTYTUCJA zagwarantowała rządowi ustalenie rozmiaru deficytu budżetowego, który jest dla parlamentarzystów wielkością tabu. A zatem wszelkie przeciąganie przez posłów środków budżetowych do „ich“ resortów lub regionów wiąże się z koniecznością wskazania, komu obciąć. Najwygodniej w tej sytuacji zarzucać rządowi niedoszacowanie dochodów i brak zainteresowania ich zwiększeniem — co nie kłóci się z głosowaniem drugą ręką za faktycznym ich zmniejszeniem. Batalia nad chudym budżetem zapowiada się ciekawie — głownie dlatego, iż rozstrzygnie o długości obecnej kadencji parlamentu.

JEŚLI jutro do północy dokument (kompletny!) pod nazwą „Projekt ustawy budżetowej na rok 2001“ oficjalnie nie wpłynie z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do Kancelarii Sejmu (pieszo idzie się tam 10 minut), to rzeczywiście cały obecny układ rządzący nadaje się tylko do politycznego odstrzału.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane