Na początku stycznia Dawid Jackiewicz, minister skarbu, zapowiedział, że w ciągu kilku, kilkunastu dni rynki poznają nowego szefa PZU. Wszystko wskazuje na to, że dostaną na tacy cały zarząd. Zbierająca się dziś rada nadzorcza ubezpieczeniowego giganta ma zająć się sprawami kadrowymi.
Nazwiskiem nowego szefa PZU czytelnicy „PB” nie będą zaskoczeni. Zgodnie z tym, co napisaliśmy na początku grudnia, jest tylko jeden kandydat: Michał Krupiński, były wiceminister skarbu, a od 2011 r. dyrektor w Bank of America Merrill Lynch.
Więcej emocji wzbudzą pozostałe nazwiska. Według naszych informacji, w zarządzie znajdzie się miejsce zarówno dla menedżerów, którzy doskonale znają PZU od środka, jak i nowych twarzy. Na pewno w składzie utrzyma się Dariusz Krzewina, który obecnie pełni obowiązki prezesa.
Odpowiada on za największy segment, ubezpieczenia grupowe na życie, i nikt nie chce się go pozbywać. Kolejną osobą ze starego zarządu, która prawdopodobnie znajdzie się w nowym, jest Przemysław Dąbrowski, wiceprezes ds. finansowych.
Początkowo nie miał wysokich notowań w resorcie skarbu, ale ostatecznie, według naszych ustaleń, dostał propozycję objęcia stanowiska we władzach PZU. Przeważyła doskonała znajomość niuansów finansów ubezpieczeniowych, szczególnie przydatna w trudnej sytuacji na rynku. Z zarządu odejdzie Rafał Grodzicki, który był jednym z najbliższych współpracowników Andrzeja Klesyka.
Nieznany jest natomiast los ostatniego członka obecnych władz PZU: Tomasza Tarkowskiego. Według części naszych rozmówców, menedżer, który odpowiada za likwidację szkód, ma dostać propozycję pozostania w spółce, ale już nie w randze członka zarządu, lecz na stanowisku dyrektora zarządzającego pionem likwidacji.
Oprócz prezesa do zarządu PZU mają wejść trzy nowe osoby. Najważniejszym nazwiskiem dla rynku finansowego będzie niewątpliwie Robert Pietryszyn, który ma zająć się inwestycjami.
Obecnie jest szefem spółki Wrocław 2012, zarządzającej wrocławskim stadionem. Był przymierzany do zarządu KGHM, ale — według naszych rozmówców — zdecydował się na PZU. Od czasów studenckich jest blisko związany z byłym politykiem PiS Adamem Hofmanem. Kolejnym nowym nabytkiem ma być Marek Czerski, były wieloletni szef Polskiego Towarzystwa Reasekuracji, który niespodziewanie na początku stycznia złożył rezygnację ze stanowiska prezesa TUW TUZ, które objął cztery miesiące wcześniej. W zarządzie PZU ma odpowiadać za sprzedaż.
Kandydatką do zarządu ubezpieczyciela jest też Beata Kozłowska-Chyła. W jej przypadku będzie to powrót do PZU. W 2006 r. została powołana do rady nadzorczej giganta, by rok później wejść do zarządu. Na początku wrześniu 2007 r. przez pięć dni pełniła obowiązki prezesa PZU, po zatrzymaniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego Jaromira Netzela w związku z przeciekiem w sprawie „afery gruntowej”. W nowym zarządzie będzie odpowiadała za sprawy korporacyjne, „pilnując” firmy w imieniu resortu skarbu.
OKIEM ANALITYKA
Banki, węgiel i dywidenda
KAMIL STOLARSKI, analityk Haitong Banku
Najważniejszym zadaniem nowego prezesa PZU będzie szybkie skompletowanie zarządu. Jego brak paraliżuje działania ubezpieczyciela. Akcjonariusze chętnie dowiedzą się też, co nowy zarząd zrobi z projektami rozpoczętymi przez poprzedników. Chodzi przede wszystkim o projekt związany z repolonizacją banków. Nie wiadomo, co będzie dalej z Alior Bankiem — czy PZU nadal będzie zainteresowany przejmowaniem banków. Ważny jest również projekt zagospodarowania nadwyżki kapitałowej — był pomysł wypłacenia jej akcjonariuszom. Mniejszościowi akcjonariusze będą także zainteresowani ewentualnym udziałem PZU w projektach specjalnych, które przygotowuje rząd. Chodzi np. o inwestycje w sektor węglowy i LOT. PZU ma „głębokie kieszenie”, które na pewno kuszą. Istotne będzie też spojrzenie zarządu na wydarzenia na rynku ubezpieczeniowym, na którym dokonują się obecnie istotne dla branży zmiany.
OKIEM ANALITYKA
Banki, węgiel i dywidenda
KAMIL STOLARSKI, analityk Haitong Banku
Najważniejszym zadaniem nowego prezesa PZU będzie szybkie skompletowanie zarządu. Jego brak paraliżuje działania ubezpieczyciela. Akcjonariusze chętnie dowiedzą się też, co nowy zarząd zrobi z projektami rozpoczętymi przez poprzedników. Chodzi przede wszystkim o projekt związany z repolonizacją banków. Nie wiadomo, co będzie dalej z Alior Bankiem — czy PZU nadal będzie zainteresowany przejmowaniem banków. Ważny jest również projekt zagospodarowania nadwyżki kapitałowej — był pomysł wypłacenia jej akcjonariuszom. Mniejszościowi akcjonariusze będą także zainteresowani ewentualnym udziałem PZU w projektach specjalnych, które przygotowuje rząd. Chodzi np. o inwestycje w sektor węglowy i LOT. PZU ma „głębokie kieszenie”, które na pewno kuszą. Istotne będzie też spojrzenie zarządu na wydarzenia na rynku ubezpieczeniowym, na którym dokonują się obecnie istotne dla branży zmiany.






