Koniec hossy najwcześniej w 2018 r.

Druga połowa roku upłynie na rynkach finansowych pod znakiem kontynuacji dobrej koniunktury, uważa Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Piątkowo-poniedziałkowa przecena na giełdzie nowojorskiej przyniosła największy od września spadek indeksu Nasdaq100. Tym samym wyprzedaż w największej mierze dotyczyła właśnie uwzględnionych w tym wskaźniku technologicznych blue chipów, segmentu, który był motorem hossy za oceanem i ważył na tamtejszym rynku najwięcej spośród wszystkich sektorów.

Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI uważa, że jeśli chodzi o podnoszenie stóp procentowych, to jesteśmy w połowie drogi do poziomu zapowiadającego koniec hossy.
Zobacz więcej

W POŁOWIE DROGI:

Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI uważa, że jeśli chodzi o podnoszenie stóp procentowych, to jesteśmy w połowie drogi do poziomu zapowiadającego koniec hossy. [FOT. GK]

Jednak zdaniem Sebastiana Buczka, szefa towarzystwa, które zarządza aktywami o wartości 4,8 mld zł, hossa na giełdzie nowojorskiej, która weszła w swój setny miesiąc, nie jest zagrożona. Pod względem długości wśród powojennych rynków byka ustępuje ona tylko hossie internetowej, która skończyła się po 113 miesiącach (pod względem stopy zwrotu jest trzecia, z wynikiem 259 proc., przy 417-procentowej zwyżce z lat 90.).

— Jeżeli chodzi o czas trwania, to nie widzę problemu, żebyśmy wyrównali rekord, jednak jeśli chodzi o skalę wzrostu, to myślę, że wynik z lat 90. jest nie do powtórzenia — ocenia Sebastian Buczek. Choć w środę Fed najprawdopodobniej podniesie stopy procentowe, to jednak w ostatnich 20 latach bessy za oceanem rozpoczynały się po zakończeniu cyklu podwyżek, a nie w czasie jego trwania, przypomina specjalista. Jego zdaniem, poważnymi sygnałami ostrzegawczymi byłoby dopiero dołączenie do podwyżek stóp przez Europejski Bank Centralny (EBC) lub też wyjście głównej krótkoterminowej stopy procentowej za oceanem powyżej stopy długoterminowej, czyli rentowności 10-letnich obligacji skarbowych.

Jednak obecnie EBC dopiero przymierza się do wychodzenia z nadzwyczajnych programów łagodzenia polityki, a obie stopy za oceanem wciąż dzieli dystans 100 pkt. baz.

— Można powiedzieć, że jeśli chodzi o podnoszenie stóp procentowych, to jesteśmy w połowie drogi do poziomu zapowiadającego koniec hossy. Teraz wszystko zależy od tego, jak szybko Fed będzie je podnosić, a to zależy także od zachowania amerykańskiej giełdy. Choć korekta może rozpocząć się w każdej chwili, to jednak w najbliższych miesiącach bessa nie powinna nadejść, a czy nadejdzie w 2018 r., to się jeszcze okaże — zauważał Sebastian Buczek.

Prezes Quercus TFI w rozmowie z „PB” nawiązał także do ostatnich zmian kadrowych w Alior Banku oraz w Pekao, które, jego zdaniem, przebiegły w stylu mogącym szkodzić wizerunkowi obu instytucji. Wprawdzie po około 10-procentowej przecenie akcje Alior Banku zaczynają być atrakcyjniewyceniane na tle papierów innych banków, to jednak według niego ryzyko z nimi związane wzrosło. Nie jest pewne, czy kierunek obrany przez Wojciecha Sobieraja będzie kontynuowany przez nowe kierownictwo Alior Banku ani czy za prezesem nie będą odchodzić kolejni menedżerowie.

— Zmiany w każdej instytucji są możliwe, ale trzeba je przeprowadzać w sposób rozważny, rozłożony w czasie i zgodny z dobrymi praktykami, tak aby stary zarząd mógł nowej kadrze przekazać wszystkie swoje doświadczenia i informacje na temat funkcjonowania banku — uważa Sebastian Buczek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Koniec hossy najwcześniej w 2018 r.