Koniec wakacyjnego szaleństwa cen

opublikowano: 01-10-2019, 22:00

Inflacja CPI w końcu przestała rosnąć, jednak w kolejnych miesiącach ceny znowu będą coraz wyższe.

Wrzesień przyniósł ostudzenie poziomu cen w polskiej gospodarce. Według wczorajszych danych GUS wskaźnik inflacji konsumenckiej spadł, po raz pierwszy w tym roku, z 2,9 proc. r/r w sierpniu do 2,6 proc. w zakończonym w poniedziałek miesiącu. Spadek był nieco głębszy, niż spodziewali się analitycy — konsens rynkowy wskazywał inflację na poziomie 2,7 proc.

Normalizacja cen

Głównym źródłem korzystnego spowolnienia jest spadek dynamiki wzrostu cen żywności i napojów bezalkoholowych, które w sierpniu rosły o 7,2 proc., podczas gdy we wrześniu już tylko o 6,3 proc. To efekt stabilizacji na rynku wieprzowiny, która powoli powraca do siebie po epidemii afrykańskiego pomoru świń. Ta kategoria obniżyła wskaźnik CPI o 0,2 pkt proc. Nośniki energii pozostają zamrożone z cenami z końca minionego roku, dlatego we wrześniu ta kategoria zanotowała spadek cen r/r o 1,6 proc.

Najszybciej spadają ceny paliw — o 2,7 proc., choć możliwe, że atak na rafinerię w Arabii Saudyjskiej chwilowo podbije ceny w październiku. Prognozę inflacji na początek przyszłego roku eksperci ING Banku Śląskiego uzależniają od rządowych decyzji w sprawie cen prądu, jednak przewidują, że obecny spadek inflacji jest tylko tymczasowy.

„Wysokiego wzrostu CPI spodziewamy się w grudniu oraz I kw. 2020 r. z uwagi na kontynuację wzrostu inflacji bazowej wygaśnięcie ujemnych efektów bazy w paliwach oraz możliwą podwyżkę cen energii dla gospodarstw domowych. Skala tego ostatniego elementu determinowana będzie jednak przez decyzje rządowe. Szybszy spadek dynamiki cen żywności od naszych prognoz oraz ewentualne zamrożenie cen energii mogą spowodować, że CPI w szczycie, tj. w styczniu 2020, pozostanie w okolicach górnej granicy celu NBP (3,5 proc.)”.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Będzie gorzej

Podkreślają jednocześnie, że ziszczenie się szacunków NBP wydaje się, w obliczu obecnych danych z rynku, coraz bardziej nieprawdopodobne.

„Pod dużym znakiem zapytania dalej stoi poziom CPI w drugiej połowie 2020 r. Bieżące projekcje NBP wskazują na spadek indeksu poniżej celu banku już w III kw. (do 2,3 proc. r/r). W naszej ocenie szacunek ten jest zbyt optymistyczny — wzrost obciążeń dla przedsiębiorstw związanych z wyższymi cenami energii czy wynagrodzeń skutkować będzie kontynuacją tendencji wzrostowej w przypadku inflacji bazowej także w przyszłym roku. W efekcie spodziewamy się, że CPI utrzyma się na poziomie około 3 proc. r/r średnio w pierwszej połowie 2020, a przy całkowitym zamrożeniu cen energii może spaść poniżej tego poziomu w drugiej połowie roku. Niemniej uważamy, że nawet w takich warunkach członkowie RPP nie zdecydują się dokonać zmian w polityce pieniężnej” — podsumowują analitycy ING Banku Śląskiego.

Eksperci PKO Banku Polskiego spodziewają się nawet wyższej inflacji w najbliższych miesiącach.

„W naszej ocenie dynamika cen (CPI) od października powróci do (stromego) trendu wzrostowego, którego maksimum, wyraźnie powyżej górnego ograniczenia celu inflacyjnego (3,5 proc.), spodziewamy się na początku 2020 r. Utrzymujemy nasze oczekiwania, że RPP nie zareaguje na rosnącą inflację ze względu na regulacyjny charakter jej przyspieszenia. Jednocześnie pod koniec roku spodziewamy się kolejnego wniosku o podwyżkę stóp, który może zgromadzić większe poparcie niż w lipcu (między 2 a 5 głosów). Oznacza to naszym zdaniem że wzrost rynkowych oczekiwań na niższą ścieżkę stóp jest nieuzasadniony” — konkludują ekonomiści PKO Banku Polskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy