Oprogramowanie dla MSP Rynek aplikacji wzrasta o kilkanaście procent rocznie
Miniony rok był dobry dla producentów oprogramowania dla sektora MSP. Pozytywny trend ma się utrzymać i w tym roku.
Przedsiębiorstwa z sektora MSP to łakomy kąsek dla sprzedawców oprogramowania. Jest ich wiele i dzięki dobrej koniunkturze w gospodarce mają pieniądze.
— Małe i średnie firmy stanowią w Polsce blisko 98 proc. wszystkich firm, a ich liczba szacowana jest obecnie na 3,5 miliona. Wpływ tych przedsiębiorstw na krajowy PKB to 65-70 proc. i jest to grupa inwestująca z roku na rok coraz więcej w innowacje i nowe technologie — w minionym roku ponad 70 proc. poczynionych inwestycji IT było właśnie zasługą małych i średnich przedsiębiorstw — twierdzi Krzysztof Szubert, prezes Connect Distribution.
Firm, które sprzedają oprogramowanie dla małych i średnich przedsiębiorstw, jest na rynku ponad 300. Są wśród nich zarówno te, które przygotowują aplikacje pudełkowe w ścisłym tego słowa znaczeniu, np. Wa-Pro, dGCS, i te, które oferują uproszczone systemy ERP czy CRM, np. Comarch czy 7milowy.
Wszyscy zarabiają
Rok 2006 producenci zaliczają do udanych. Kolejny też ma być taki.
— Rynek IT dla MSP będzie nadal rozwijał się w podobnym tempie jak w minionym roku. Można więc zakładać 12-14 procentowy wzrost. Jeżeli chodzi o produkty, to nadal rozwijane będą coraz szerzej wykorzystywane narzędzia analityczno-raportowe. Nawet dla niewielkich firm znaczenia nabiera możliwość uzyskania jak największej ilości informacji, przeprowadzania analiz wielowymiarowych działalności, co znacznie podnosi efektywność zarządzania — mówi Katarzyna Wosik, dyrektor handlowy i członek zarządu Sage Symfonia.
Sprzedawcom oprogramowania zdaje się sprzyjać wszystko.
— Jeśli nałożymy na siebie coraz tańszą i dostępną technologię informatyczną, dobre nastawienie przedsiębiorców do inwestycji IT oraz dodatkowo przewidziane na lata 2007-13 znaczne wsparcie unijne, właśnie dla segmentu MSP, i inwestycje w nowe, innowacyjne technologie, powinniśmy spodziewać się początku dobrej koniunktury dla całej branży informatycznej — konkluduje Krzysztof Szubert.
Problemy z Unią
— Z naszego punktu widzenia czynniki ograniczające rozwój firm w minionym, 2006 roku, to przede wszystkim: rosnące koszty działalności gospodarczej oraz niedostosowane do potrzeb zasady korzystania z unijnych pieniędzy. Mimo szerokiej kampanii informacyjnej na temat funduszy unijnych niestety nie zauważyliśmy, by w istotny sposób wpłynęły one na sektor nowych technologii — mówi Katarzyna Wosik.
Jeśli przedsiębiorcy nie dostaną pieniędzy z Unii, to może się okazać, że optymistyczne prognozy są mocno na wyrost.
Wiele firm, które produkują własne oprogramowania, w najbliższej przyszłości może zarzucić tę działalność.
— Coraz mocniej zaznaczy się to, że producenci samodzielnych systemów finansowo-księgowych czy magazynowych ograniczą rozwój swoich produktów na korzyść działalności dilerskiej na rzecz producentów uznanych krajowych lub światowych marek — mówi Janusz Królik, dyrektor ds. technologii, oprogramowania i serwisu Wa-Pro.
Trendy i prognozy
Korzystną tendencją na rynku jest malejąca popularność programów pracujących w systemie DOS.
— Prognozujemy, że w 2007 r. będzie wzrastać wymiana programów DOS na programy Windows i Linux. Wiąże się to z coraz większym zaufaniem do bezpieczeństwa systemów okienkowych, a także z wymianą kadr w MSP — mówi Jarosław Szkudlarz z dGame Computer Studio.
Rośnie też stopień edukacji informatycznej polskich przedsiębiorców. I to chyba najbardziej optymistyczna wiadomość.
— Cały czas rośnie liczba klientów, nawet wśród właścicieli najmniejszych firm, którzy rozumieją, że rozwiązania informatyczne pozwolą im lepiej działać i zmniejszyć koszty. Wcześniej traktowali oprogramowanie biznesowe jako program do księgowania i drukowania deklaracji podatkowej — przyznaje Wojciech Salwiński, dyrektor sprzedaży MSP w Comarchu.
Prognozy są dobre, i to dla wszystkich. Mniejsze firmy będą kupowały bądź wymieniały aplikacje pudełkowe. Firmy średnie, o większych obrotach, zainteresują się bardziej rozbudowanymi narzędziami, w których znajdą się elementy systemów ERP czy CRM. Z drugiej strony, dotychczasowych dostawców oprogramowania dla segmentu MSP czeka konkurencja ze strony wielkich korporacji. Na przykład firma 7milowy sprzedaje i wdraża systemy SAP z zastosowaniem konfiguracji branżowych, które ułatwiają i przyśpieszają wdrożenie.
Wojciech Chmielarz


