Konkurencja woli miasta

ZBIGNIEW BARANOWSKI rzecznik prasowy Poczty Polskiej
opublikowano: 08-08-2013, 00:00

Komentarz Poczty Polskiej

Skoro tym razem Pan Rafał Zgorzelski występuje jako prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Niepublicznych Operatorów Pocztowych, pozwalam sobie odnieść się do jego uwag zawartych w komentarzu „Jesteśmy na wsi, czas na skrzynki” (01.08.2013, „Puls Biznesu).

Wbrew twierdzeniom zawartym w tym komentarzu to nie Poczta Polska jako podmiot jest zwolniona z podatku VAT, lecz usługi powszechne, które mają być dla klientów między innymi przystępne cenowo. Jest to zgodne z wyrokiem Trybunału Europejskiego z 23 kwietnia 2009 r. w sprawie VI Dyrektywy Vatowskiej. Na mocy tego orzeczenia wszystkie kraje europejskie zapewniły klientom poczt zwolnienie z podatku VAT usług powszechnych. Nie ma to więc żadnego związku z wejściem w życie nowego prawa pocztowego i jakimikolwiek przywilejami dla Poczty Polskiej.

Pan Zgorzelski twierdzi, że operatorzy prywatni nie mogą startować w wielu przetargach, obwiniając za to zapisy SIWZ określające warunki przetargów. Zasady przeprowadzania przetargów wynikające z przepisów prawa nie zabraniają udziału w nich podmiotom, które są gotowe do nich przystąpić. Ale nie wszyscy mogą spełnić wymogi dotyczące przetargów, a to nie oznacza faworyzowania kogokolwiek. Poczta Polska też hucznie mogłaby ogłosić przystąpienie do przetargu np. na dostarczanie truskawek do każdego zakątka świata. Jednak zapisy takiego przetargu na pewno określiłyby wymogi dotyczące możliwości wywiązania się z takiego zobowiązania i kary za ich niespełnienie.

Rafał Zgorzelski, mówiąc o przywilejach świadczenia usług powszechnych, równocześnie zapomniał o… obowiązkach operatora wyznaczonego, które wiążą się między innymi z zagwarantowaniem klientom, że w całym kraju przez pięć dni w tygodniu nadadzą i odbiorą listy do 2 kg i paczki do 10 kg w przystępnych cenach. Z danych prezentowanych przez alternatywnych operatorów pocztowych wynika, że żaden z nich nie ma potencjału gwarantującego świadczenie tych usług. Dlatego ten obowiązek na okres trzech lat został powierzony Poczcie Polskiej. Nie mają więc tutaj znaczenia chęci zgłaszane przez operatorów. Liczy się ocena potencjału.

Co najmniej nie na miejscu jest ocenianie przez Pana Zgorzelskiego, kto z ramienia Poczty Polskiej prowadzi rozmowy biznesowe z operatorami alternatywnymi. Osoby wytypowane do negocjacji posiadają stosowne uprawnienia i kompetencje do reprezentowania Poczty. Rafał Zgorzelski jako osoba biorąca udział w tych rozmowach w charakterze przedstawiciela InPost powinien doskonale o tym wiedzieć.

Powyższym tekstem kończymy cykl polemik pomiędzy przedstawicielami Poczty Polskiej i operatorów alternatywnych. Do problemów rynku pocztowego wrócimy w innej formule.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ZBIGNIEW BARANOWSKI rzecznik prasowy Poczty Polskiej

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu