Za pieniądze od inwestora Fundusz Hipoteczny Dom chce zbudować sieć sprzedaży i wypromować markę.
Odwrócona hipoteka (comiesięczne świadczenie dla emeryta w zamian za sprzedaż nieruchomości) to biznes dla cierpliwych — od pierwszego kontaktu z klientem do podpisania umowy mija średnio osiem miesięcy. Jeszcze dłużej trwa pozyskanie inwestora — Fundusz Hipoteczny Dom (FHD), pionier produktu w Polsce, szukał partnera od grubo ponad roku. W końcu się udało. Podpisał umowę z Total FIZ, funduszem Konrada Łapińskiego, jednego z najbardziej znanych zarządzających w Polsce. Na początek inwestor wyłożył 3 mln zł.
— Inwestycja rozłożona jest na wiele kwartałów. Projekt ma bardzo dobre perspektywy. W początkowej fazie jest kapitałochłonny, ale z czasem będzie generował satysfakcjonujące stopy zwrotu — mówi Konrad Łapiński, zarządzający Total FIZ.
Miliony seniorów
Dokapitalizowanie będzie potrzebne.
— Nakłady inwestycyjne w ciągu trzech-czterech lat szacujemy na 50-70 mln zł — mówi Robert Majkowski, prezes Funduszu Hipotecznego Dom.
Docelowo Total FIZ zostanie większościowym akcjonariuszem. Założyciele firmy zdecydowali się na wpuszczenie inwestora.
— Celem pojawienia się inwestora jest rozwinięcie firmy. Chcemy zbudować ogólnokrajową strukturę, ale ponieważ usługa jest dostępna jedynie dla nieruchomości o dużej wartości, skoncentrujemy się na dużych miastach. Chcemy też zintensyfikować działania edukacyjne i zbudować rozpoznawalną markę. Z tych pieniędzy będziemy też wypłacać renty klientom — mówi Robert Majkowski.
FHD planuje otworzenie 10 oddziałów, w optymistycznym planie jeszcze w tym roku.
— Po rozwinięciu sieci liczymy na podpisywanie kilku tysięcy umów rocznie. Taką skalę ma największy gracz na Węgrzech, a Polska jest przecież dużo większa. Mamy 2 mln seniorów, którzy są właścicielami nieruchomości, i ich liczba rośnie — mówi Robert Majkowski.
Dotychczasowe spółki niepubliczne, w które inwestował Total, pojawiały się na giełdzie. Czy tak będzie z FHD?
— Najbardziej prawdopodobna jest sprzedaż inwestorowi strategicznemu, wyjście przez giełdę mniej, ale o tym będziemy myśleć za pięć lat — mówi Konrad Łapiński.
Mało banków...
Potencjalnym nabywcą może być bank — tak w odwróconą hipotekę wszedł węgierski gigant OTP. W Polsce też kilka się przymierzało, ale czekały na zmianę prawa. Ministerstwo Finansów przygotowało niedawno projekt założeń do ustawy, która przyznaje bankom monopol na odwróconą hipotekę. Ale oprócz nich będą działały firmy takie jak FHD, które opierają umowy na kodeksie cywilnym. FHD zapewnia, że bankowej konkurencji się nie boi.
— Podstawową wadą projektu resortu finansów jest to, że senior będzie musiał określić, jak długo chce otrzymywać świadczenie. U nas jest dożywotnie. Na świecie funkcjonują oba modele: sprzedażowy (taki jak nasz) i kredytowy oferowany przez banki. Przewagą pierwszego jest to, że klient dostaje więcej pieniędzy, drugiego — że produkt ma logo banku. Na razie żaden bank nie okazuje żywiołowego zainteresowania — mówi Michał Butscher, wiceprezes FHD.