Konsolidowanie polskiej diaspory

opublikowano: 11-02-2018, 22:00

Polska dzięki NATO stoi obecnie znacznie wyżej na amerykańskim rynku politycznym niż gospodarczym.

W specyficznym momencie relacji polsko- -amerykańskich odbyły się w ciepłym Miami dwa splecione terminowo i tematycznie, chociaż organizacyjnie rozłączne, fora biznesowe.

Minister Jerzy Kwieciński wobec polonijnego biznesu ocenił, że polsko-amerykańskie obroty „nie rzucają na kolana”.
Zobacz więcej

Minister Jerzy Kwieciński wobec polonijnego biznesu ocenił, że polsko-amerykańskie obroty „nie rzucają na kolana”.

Polish-American Leadership Summit (PALS), którego skrót tłumaczy się jako kumple (raczej nie przyjaciele, ale też nie kolesie) był przedsięwzięciem zorientowanym przede wszystkim na spółki skarbu państwa. Poza promowaniem Polski jako strefy inwestycyjnej, jego lejtmotywem stała się współpraca w obszarze bezpieczeństwa. Kongres 60 Milionów natomiast był spotkaniem biznesowej Polonii, w założeniu globalnej, chociaż w praktyce głównie amerykańskiej. Reprezentujący sektor całkowicie prywatny organizatorzy oszacowali w nazwie liczbę Polaków na świecie, z czego 2/3 mieszka w kraju, a 1/3 poza granicami. W roku jubileuszu niepodległości odbędzie się jeszcze druga sesja kongresu w kraju. Oba fora na Florydzie personalnie spięła obecność Jerzego Kwiecińskiego, ministra inwestycji i rozwoju, z kilkoma wiceministrami.

Polsko-amerykańskie obroty handlowe systematycznie rosną, chociaż ich wielkość „nie rzuca na kolana”.

W 2017 r. przekroczyły 11 mld USD. Wzrost cieszy, ale notujemy bilans ujemny, co jest dość nietypowe w relacjach z wysoko rozwiniętymi partnerami — choćby z Niemcami czy Wielką Brytanią mamy stabilne nadwyżki. Odległe USA są dla Polski ósmym partnerem w imporcie i dopiero dwunastym w eksporcie, podczas gdy w klasyfikacji amerykańskiej zajmujemy miejsca odpowiednio… 40 i 47. Te liczby obnażają prawdę, że dzięki NATO nasz kraj stoi obecnie znacznie wyżej na amerykańskim rynku politycznym niż gospodarczym. Polska diaspora liczebnie jest czwarta na świecie, po chińskiej i hinduskiej (państwa miliardowe) oraz żydowskiej, w samych USA zaś stanowimy piątą grupę narodowościową. Niestety, znacznie niższa jest polonijna skuteczność na różnych polach, od polityczno-lobbystycznego po gospodarcze. W tej drugiej dziedzinie niedoścignionym wzorem pozostaje choćby Irlandia — potomkowie XIX-wiecznych głodujących emigrantów przerzucają do starego kraju most kapitałowy i technologiczny.

Podczas obu konferencji jedynie śladowo zaistniał wątek wpływu na biznes konfrontacji rządów Polski i Izraela w sprawie ustawy o IPN. Dysproporcja znaczenia diaspory żydowskiej i polskiej w USA jest ogromna, wypada zatem liczyć tylko na zmniejszenie wizerunkowych strat. Drugim niewygodnym wątkiem na marginesie paneli było jednostronne utrzymywanie wiz dla Polaków wbrew zasadzie wzajemności USA wobec UE. Wizy pozostały tylko dla trzech najmłodszych państw unijnych, które nie weszły jeszcze do strefy Schengen (Bułgarii, Rumunii i Chorwacji), pękniętego od 44 lat Cypru oraz Polski — najwierniejszego sojusznika, czyli najczarniejszej owcy. W kategoriach budowania relacji biznesowych w USA przez polskie firmy ta sprawa wciąż stanowi czynnik ryzyka. Przecież notowane są odmowy wiz pracowniczych oraz pozwoleń na pracę dla ekip świadczących zakontraktowane usługi. Wbrew kłamstwom kolejnych prezydentów USA, rozwiązanie problemu wcale nie leży w Kongresie i ustawie — wystarczy, że Departament Stanu skoryguje wytyczne dla konsulów w Polsce i odsetek odmów natychmiast spadnie z obecnych 5,9 proc. poniżej ustawowego poziomu 3…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI z Miami

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Konsolidowanie polskiej diaspory