Zwykły błąd stylistyczny przesądził o udziale w postępowaniu o zamówienie.
Konsorcjum firm Prokom Software, Pentakomp Systemy Informatyczne, Infovide z Warszawy i Telemax z Wielmoży przegrało w Urzędzie Zamówień Publicznych sprawę z odwołania od decyzji zamawiającego — Enion z Krakowa.
Jeden z ośmiu
Przedmiotem zamówienia była budowa hurtowni danych obrotu energią. W przetargu startowało ośmiu wykonawców. W toku postępowania odrzucono siedem ofert — ze względu na błędy formalne. Pozostał jedynie krakowski ComArch. Według przedstawicieli konsorcjum, zamawiający naruszył przepisy ustawy o zamówieniach — dlatego wnieśli odwołanie.
Jedynym formalnym zarzutem zamawiającego wobec oferty konsorcjum był źle sformułowany zapis dotyczący umowy.
Błąd w terminie
W specyfikacji istotnych warunków zamówienia zamawiający wyraźnie poinformował kontrahentów o tym, iż wynagrodzenia będzie wypłacał w terminie 21 dni od otrzymania faktury VAT. Odwołujący natomiast w swojej ofercie zamieścił zdanie w nieco zmienionej wersji — zamiast „otrzymania” napisał „wystawienia”. Podobno był to wyłącznie błąd stylistyczny, jednak zaważył na wyroku.
Zespół arbitrów oddalił odwołanie. W uzasadnieniu podał, iż zamawiający poinformował, w jaki sposób będzie przeprowadzał płatności wynagrodzeń. Zapis, jaki pojawił się w ofercie odwołującego, może być prawdziwy wyłącznie wtedy, kiedy wystawione faktury przekaże zamawiającemu tego samego dnia — a tego nie może być pewien.
Tym samym treść dokumentu w ofercie konsorcjum była niezgodna merytorycznie ze specyfikacją i faktycznie podlegała odrzuceniu.