Konsultant musi być dyskretny

Monika Witkowska
22-09-2004, 00:00

Klienci profesjonalnych firm doradczych nie muszą drżeć o bezpieczeństwo powierzanych informacji. Na ich straży stoi prawo i odpowiednia norma ISO.

Kodeks etyki opracowany przez Stowarzyszenie Doradców Gospodarczych, mówiący o obowiązku zachowania przez doradcę poufności informacji otrzymanych od klienta nie jest jedynym dokumentem regulującym prawne aspekty współpracy z doradcami. Przybywa firm konsultingowych mogących pochwalić się certyfikatem bezpieczeństwa informacji ISO 17779.

Nie jest to jednak jeszcze popularny w Polsce dokument. Pod koniec roku 2004 będzie go prawdopodobnie mieć około 20 firm, w tym 2-3 doradcze.

Świadectwo poufności

— Aby uzyskać ten certyfikat, trzeba spełnić wiele wymogów dotyczących zabezpieczenia informacji nie ograniczających się jedynie do ochrony systemu teleinformatycznego, obejmujących również zabezpieczenia fizyczne pomieszczeń, zagadnienia organizacyjne (np. strukturę pionu bezpieczeństwa), problemy związane z zagwarantowaniem nieprzerwanego zasilania urządzeń czy problematykę zabezpieczenia informacji przechowywanych w tradycyjnej postaci papierowej — mówi Andrzej Głowacki, prezes Stowarzyszenia Doradztwa Gospodarczego oraz firmy DGA.

System zapewnienia bezpieczeństwa informacji, który uzyskał certyfikat ISO 17779, to jedna ze skuteczniejszych metod zabezpieczających zarówno klienta, jak i firmę konsultingową.

— Każda firma doradcza powinna mieć wewnętrzny system kontroli. Jeśli np. moja spółka pracuje równocześnie dla firm będących dla siebie konkurencją, to dbam o to, żeby pracujący tam doradcy nie kontaktowali się ze sobą. Nie może być mowy o jakimkolwiek przepływie informacji — twierdzi Jacek Pluta, właściciel firmy Praxis Management.

Prawo

Należy również zwrócić uwagę pracowników firmy konsultingowej na problem nieświadomego ujawnienia tajemnicy.

— Do takich przypadków dochodzi np. przy wyrzuceniu do kosza nie zniszczonych opracowań czy dokumentów lub podczas rozmowy konsultanta z klientem przez telefon komórkowy w miejscu publicznym — mówi Andrzej Głowacki.

Zwykle jednak to klienci firm konsultingowych zabezpieczają się odpowiednimi umowami. A zabezpieczyć można niemal wszystko. Zarówno technologie produkcji, receptury, informacje, jak i strategie rozwoju firmy, założenia polityki marketingowej czy systemy informatyczne.

Zobowiązanie dotyczące zachowania tajemnicy podpisuje zarówno firma konsultingowa, jak i pracujący przy projekcie konsultanci. Czasem, dodatkowo, klient może wymagać od firmy konsultingowej podpisania zobowiązania do nieświadczenia przez jakiś czas usług dla konkurencji.

Przepisy dotyczące odpowiedzialności prawnej i finansowej w wypadku niedotrzymania tajemnic powierzonych firmie są jasne. Określa je kodeks prawa handlowego i kodeks cywilny — rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 29 kwietnia 2004 roku.

Naruszenie warunków umowy daje możliwość nie tylko rozwiązania współpracy, ale i pociągnięcia do odpowiedzialności finansowej. Ochrona tajemnic powierzanych przez klientów leży więc także w interesie firm konsultingowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Witkowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Konsultant musi być dyskretny