Zachętą ma być premia do 600 zł, która może zostać wypłacona w ciągu 12 miesięcy od podpisania umowy. Spełnienie warunków, którymi jest obwarowane uzyskanie premii, nie jest trudne, ale na kilka warto zwrócić uwagę.
Aby cieszyć się premią, trzeba założyć konto osobiste w planie taryfowym Konto Plus, na które musi regularnie wpływać wynagrodzenie, emerytura lub renta. Trzeba też przeprowadzić transakcje bezgotówkowe o wartości 300 zł wydaną do konta kartą debetową.
Opłata za kartę standardowo wynosi 8 zł, ale jeżeli warunek dotyczący transakcji zostanie spełniony, wyniesie 5 zł. Jest to 60 zł rocznie — o tyle więc zostanie zmniejszona maksymalna premia roczna. Można więc zyskać 540 zł, ale też tylko wtedy, gdy na konto będzie wpływać miesięcznie 5 tys. zł. Przy wpływie 3 tys. zł, premia wyniesie 360 zł, czyli po potrąceniu 60 zł za kartę zyska się 300 zł.
Na takie profity można liczyć, gdy nie zafundujemy sobie dodatkowych prowizji.
Szczegółowe zasady ich naliczania zawiera „Umowa ramowa”. Trzeba ją przeczytać, żeby niepotrzebnie nie narażać się na dodatkowe koszty. Zwłaszcza że opłat może być sporo. Wydanie tokena kosztuje 30 zł, a jest on niezbędny do zarządzania kontem w sieci. Nie warto też składać zleceń przelewu przez telefon i w oddziale, ponieważ za te usługi zapłaci się odpowiednio po 5 i 7 zł.
Podobnie jest przy składaniu stałych zleceń. Nie powinno się też zamawiać karty do konta kurierem, bo kosztuje to 35 zł. Natomiast PIN trzeba zamówić esemesem, bo za przesłanie pocztą zapłaci się 5 zł, a za kuriera 35 zł. Takich opłat jest więcej, ale jeżeli będziemy ich unikać, konto może okazać się zyskowne.