Nie można wykluczyć, że inwestorzy będą chcieli kontynuować ten rajd, choć może to być uzależnione od „jakości” danych makro, jakie dzisiaj trafią na parkiet.
Na razie futures poddają się tylko niewielkim wahaniom. Na nieco ponad dwie godziny przed otwarciem sesji na rynku kasowym kontrakty na Dow Jones IA spadały o 0,07 proc. Na szerszy wskaźnik S&P500 wahały się przy zerze. Z kolei na technologiczny Nasdaq rosły o 0,18 proc.
Wtorkowe kalendarium danych za amerykańskiej gospodarki zawiera sporo ważnych odczytów. Dzień zacznie się od prezentacji raportu o majowej sprzedaży detalicznej. Trafi on na parkiet jeszcze przed sesją. Prognozy zakładają, że liczona ogółem sprzedaż wzrosła o 0,2 proc w ujęciu miesięcznym po zerowej zmianie (możliwa ewentualna korekta) w kwietniu, zaś bez uwzględniania środków transportu dynamika jej wzrostu również ma wynieść 0,2 proc. pokrywając się z wynikiem sprzed miesiąca.
Również jeszcze przed pierwszym dzwonkiem światło dzienne ujrzą odczyty dotyczące produkcji przemysłowej i wykorzystania mocy produkcyjnych. W obu przypadkach oczekiwane są wyniki lepsze niż miały miejsce w kwietniu. Produkcja ma wzrosnąć liczona miesiąc do miesiąca o 0,3 proc., zaś moce do 78,6 proc.
Już w trakcie sesji poznany dane o zapasach niesprzedanych towarów. W kwietniu miały się zwiększyć o 0,3 proc. odwracając sięgający 0,1 proc. spadek miesiąc wcześniej.
Z kolei po ostatnim dzwonku zaprezentowany zostanie odczyt dotyczący napływu kapitałów na amerykański rynek w kwietniu. Projekcje mówią o 69 mld USD w przypadku inwestycji długoterminowych co oznaczałoby niestety spory spadek po 10,5 mld w marcu.
Dla rynku ropy istotny będzie cotygodniowy raport branżowy API o zmianie stanu zapasów tego surowca. Tutaj spodziewany jest spadek o około 300 tys. baryłek. Problem w tym, że często ten odczyt, podobnie jak w przypadku środowego IEA są często mocno przestrzelone.
Wpływ na decyzje podejmowane przez handlujących akcjami mogą mieć wystąpienia kolejnych przedstawicieli Fed. Dzisiaj wśród zaplanowanych przemówień są Tom Barkin z Fed z Richmond, Lorie Logan z Dallas, Adrian Kugler członek zarządu Fed oraz Austan Goolsbee z oddziału w Chicago.
Ceny obligacji skarbowych utrzymywały się na stabilnym poziomie po tym jak wczoraj spadły w związku z falą sprzedaży wysokiej klasy papierów korporacyjnych, która przekroczyła 21 mld USD. Z kolei wycena dolara praktycznie nie ulega zmianie.
W przedsesyjnym handlu dużym zainteresowaniem cieszą się akcje producentów chipów z Broadcom, Micron Technology i Qualcomm na czele.
Na wartości zyskują też udziały największych mega cap w tym Apple, Microsoft i Alphabet.
