Jednak dzisiaj, na około dwie godziny przed uruchomieniem handlu kontrakty mają czerwone odcienie. Futures na wskaźnik największych blue chipów Dow Jones IA zniżkowały o 0,28 proc. Z kolei na szerszy indeks S&P500 traciły 0,26 proc. a na technologiczny Nasdsaq 100 spadały o 0,09 proc.
Nie można wykluczyć, że znaczący wpływ na przebieg wtorkowych notowań mogą mieć wystąpienia kilku czołowych przedstawicieli amerykańskich władz monetarnych. Wśród zapowiedzianych na dzisiaj decydentów są m.in. szefowie lokalnych oddziałów Fed z Kansas City, Nowego Jorku i Dallas oraz członkowie zarządu Rezerwy Federalnej Michael Barr i Christopher Waller. Wiele razy obserwowaliśmy w przeszłości zauważalną, a nierzadko i znaczącą reakcję inwestorów na tego typu prezentacje stanowisk. Gracze będą uważnie wsłuchiwać się w ich komentarze z uwagi na niepewność co do przyszłych decyzji FOMC ws. stóp procentowych i okresu na jaki pozostawione zostaną one na restrykcyjnym poziomie.
Nastroje podgrzała wczorajsza wypowiedź Neela Kashkari, przewodniczącego Fed z Minneapolis. Ostrzegł on, że jest za wcześnie , aby ogłosić zwycięstwo nad inflacją. Dodał, że choć od trzech miesięcy napływają obiecujące dane o inflacji, nie wystarczy to by złagodzić podejście do polityki monetarnej.
We wtorkowym kalendarium nie ma za wiele danych makro. Spośród nich na pierwszy plan wychodzi raport o bilansie handlu zagranicznego USA we wrześniu. Spodziewany jest wzrost deficytu do 60 mld USD z 58,3 mld w sierpniu. Pod koniec sesyjnego dnia na parkiety dotrze odczyt dotyczący zmian w wartości kredytów konsumenckich za wrzesień. Z kolei już po zamknięciu notowań na giełdach akcji opublikowany zostanie cotygodniowy raport o zmianie stanu zapasów ropy i paliw na amerykańskim rynku. W tym przypadku prognozy zakładają spadek zapasów ropy o zaledwie 500 tys. baryłek po tym jak tydzień wcześniej wzrosły o 1,5 mln baryłek. Sama ropa natomiast we wtorek poddaje się spadkowej korekcie, z przeceną sięgającą nawet okolic 2 proc.
Powoli końca dobiega sezon publikacji raportów kwartalnych. Dzisiaj z grona potentatów rynkowych swoimi rezultatami „pochwalą się” m.in. Uber oraz eBay.

