Kontrakty w Iraku zdobędę bez rządu

Ryszard Gromadzki
27-01-2004, 00:00

Prezes Interbud-West nie wierzy, że polski rząd czy izba handlowa pomoże mu zdobyć kontrakty w Iraku.

23 stycznia z 10-dniowego rekonesansu w Iraku wrócili do Polski przedstawiciele firm budowlanych Interbud-West z Gorzowa Wielkopolskiego i Jedynki Wrocław, które chcą zabiegać tam o kontrakty.

Mission possible

— Postanowiliśmy zorganizować własną misję handlową do Iraku. Rozmawiałem z szefami warszawskiej Opty, która wygrała przetarg na budowę sieci światłowodowej w Iraku. Szlak był przetarty — mówi Władysław Komarnicki, prezes i główny udziałowiec Interbud-West.

W misji do Bagdadu firmę reprezentował Jerzy Bruszewski, dyrektor ds. przygotowania produkcji.

— Wiedziałem, kogo wysyłam. Dyrektor Bruszewski uprawia sporty ekstremalne, a przecież misja do Iraku wiąże się ze sporą dawką adrenaliny — śmieje się Władysław Komarnicki.

Zadaniem wysłannika było: sprawdzić możliwości pozyskania kontraktów poprzez amerykańską korporację Bechtel, która ma koordynować inwestycje budowlane w Iraku, zbadać możliwości pozyskania zamówień od armii USA oraz tymczasowego rządu irackiego. Co wyniknie z tych rozmów, okaże się w najbliższych miesiącach.

Na pytanie, czy zamiast samotnych poszukiwań nie byłoby lepiej zdać się na rząd czy też pośrednictwo izby handlowej, Władysław Komarnicki krzywi się z niesmakiem.

— Wówczas mógłbym zapomnieć o kontraktach. Tylko miękkości naszego rządu „zawdzięczamy”, że nasze firmy są wciąż daleko od irackich inwestycji. A izba handlowa chętnie ściąga składki — zżyma się Władysław Komarnicki.

Potrzeba gwarancji

Szef Interbud-West twierdzi, że jeśli firma zdobędzie zamówienia w Iraku, potrzebne będą gwarancje bankowe. Liczy, że je uzyska.

Interbud-West działa od 1990 r. Specjalizuje się w budowie budynków użyteczności publicznej i przemysłowych pod klucz. Firma ma tytuł Gazeli Biznesu (to najdynamiczniejsze małe i średnie firmy w rankingu „PB” i Coface Intercredit).

Okiem eksperta

Mniejsze firmy powinny poczekać

Za kilka miesięcy, w miarę stabilizacji sytuacji w Iraku, coraz więcej przetargów będzie organizował cywilny rząd iracki, wtedy otworzy się szansa na kontrakty dla mniejszych polskich firm. Na razie nasza izba nie organizuje misji handlowych do Iraku. Celem najbliższych wypraw będzie Jordania i Syria. Polecałbym polskim firmom skierowanie uwagi na te kraje arabskie.

Bogdan Golik

wiceprezes Polsko-Arabskiej Izby Gospodarczej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ryszard Gromadzki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kontrakty w Iraku zdobędę bez rządu