Wycena kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd oscylują w pobliżu poziomów z poniedziałkowego zamknięcia. Około godziny 13.30 futures na Dow Jones IA rosły o 0,18 proc. Umowy na szerszy indeks S&P500 zwyżkowały o 0,20 proc. Z kolei na technologiczny Nasdaq 100 drożały o 0,17 proc.
Dobre nastroje podtrzymywane są oczekiwaniami związanymi z zapowiedzianymi przez sam Fed obniżkami stóp procentowych w przyszłym roku. Rodzi to pewne konsekwencje, w tym bardzo korzystne dla rynków akcji, jak osłabienie dolara i spadek rentowności obligacji skarbowych, co czyni bardziej ryzykowne aktywa atrakcyjniejszymi.
Aktualne zakłady z rynku pieniężnego szacują na 67 proc. prawdopodobieństwo obniżki stóp o 25 punktów bazowych w marcu, zaś do grudnia mogą spaść o łącznie 140 pb.
W obecnych wycenach akcji uwzględniany jest też scenariusz miękkiego lądowania amerykańskiej gospodarki, która jak się powszechnie oczekuje, ma szansę uniknąć recesji. Między innymi może to zapewnić obniżenie kosztów finansowania zewnętrznego przez władze monetarne.
Spośród zaplanowanych na wtorek danych makro warto wspomnieć przede wszystkim o raporcie z rynku mieszkaniowego o zmianie liczby rozpoczętych budów domów i wydanych pozwoleń. Prognozuje się, że w listopadzie ta pierwsza spadła nieznacznie do 1,36 mln w ujęciu annualizowanym, zaś druga już wyraźniej skurczy się do 1,465 mln.
Innym dosyć istotnym odczytem będzie raport o napływie kapitałów do USA w październiku. W przypadku kapitałów długoterminowych spodziewany jest sięgający 45,8 mld USD napływ w październiku wobec „odebranych” 1,7 mld we wrześniu.
Nie można wykluczyć, że pewien wpływ na decyzje podejmowane przez inwestorów mogą mieć wystąpienia przedstawicieli Fed. Dzisiaj swoimi opiniami z rynkiem podzielą się szef Rezerwy Federalnej z Richmond Tom Barkin oraz przewodniczący oddziału z Atlanty Raphael Bostic.

