RENATA ROBASZEWSKA, radca prawny z kancelarii Robaszewska & Płoszka
Ustawa deweloperska, która obowiązuje od 29 kwietnia 2012 r., budzi wątpliwości. Obowiązkowym załącznikiem do umowy deweloperskiej jest według niej prospekt informacyjny.
W prospekcie deweloper powinien umieścić informacje o wszelkich inwestycjach budowlanych, komunikacyjnych i komunalnych planowanych w pobliżu opisywanej nieruchomości. Te informacje są istotne przy szacowaniu wartości nieruchomości i często wpływają na decyzje nabywców. Jednak przepisy nie określają, o jakie informacje chodzi.
Wymóg dotyczy planowanych inwestycji, przy czym ani ustawa, ani wzór prospektu nie precyzują, czym one są, czy chodzi o inwestycje planowane w studium uwarunkowań, czy wynikające z planu miejscowego, czy te, dla których wydano warunki zabudowy lub pozwolenie na budowę. Ustawodawca nie sprecyzował, na jakim etapie powinna być planowana inwestycja, aby umieścić ją w prospekcie, ani czy chodzi tylko o inwestycje komunalne i państwowe, czy również prywatne.
Aby wywiązać się z obowiązków, deweloperzy zwracają się do urzędów z wnioskiem o podanie informacji dotyczących przewidzianych inwestycji w promieniu 1 km od nieruchomości. Organy w większości odmawiają wywiązania się z tego obowiązku, zasłaniając się artykułem 10 ustęp 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Uzasadniają, że informacje takie inwestorzy mogą uzyskać samodzielnie na stronach Biuletynu Informacji Publicznej (BIP). Problem jednak w tym, że część z tych informacji znajduje się na stronach, które nie mają waloru BIP. W miastach liczba przewidzianych inwestycji w promieniu 1 km może być bardzo duża. Liczba informacji, jakie musi zgromadzić deweloper w prospekcie, powoduje, że dokument ten bywa bardzo obszerny. Przekłada się to na podwyższenie kosztów przygotowania umowy.
Tymczasem brak zamieszczenia pełnej informacji, zatajenie lub podanie nieprawdziwych informacji w prospekcie podlega odpowiedzialności karnej i zagraża karą pozbawienia wolności do 2 lat. Uchybienia w tym względzie mogą również być podstawą do odstąpienia kupującego od umowy i żądania zwrotu wpłaconych pieniędzy.