Kooperanci NASA poniosą straty po katastrofie Columbii

opublikowano: 03-02-2003, 15:28

Boeing, Alliant oraz pozostałe spółki, które kooperują z NASA mogą stracić sporą część przychodów z powodu wstrzymania lotów wahadłowców i odroczenia prac na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS – uważają amerykańscy analitycy.

Amerykańska Agencja Badania Przestrzeni Kosmicznej NASA zawiesiła program lotów wahadłowców do wyjaśnienia przyczyny katastrofy Columbii. Eksperci podkreślili, że sobotnia tragedia przyczyni się do zahamowania rozwoju programu kosmicznego NASA i może opóźnić realizację programu międzynarodowej stacji kosmicznej ISS. W konsekwencji NASA wstrzyma wcześniejsze zamówienia.

Po wypadku Challengera w styczniu 1986 roku loty zostały zawieszone aż na 32 miesiące. Jednak prezydent George W. Bush podkreślił w sobotnim wystąpieniu, że program kosmiczny będzie kontynuowany. Po katastrofie Columbii okres ten będzie krótszy ze względu na konieczność dokończenia prac na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Możliwe, że starty będą wznowione jeszcze w tym roku, a szefowie NASA wspominali nawet o czerwcu.

Boeing, największy kontrahent NASA, sprzedaje rocznie Agencji produkty za ok. 2 mld USD. W 2001 r. koncern otrzymał 1,1 mld USD za prace przy konstrukcji ISS. Koncern pracuje przy projekcie ISS od samego początku, czyli od 1993 roku.

Boeing zatrudnia pięć tysięcy osób, które produkują części do systemów rakietowych, komputerów i amerykańskich laboratoriów badawczych i przygotował już sprzęt dla stacji kosmicznej, którego części miały zostać przetransportowane podczas kolejnej misji planowanej na początku marca. Dział zajmujący się programami kosmicznymi wypracował 11 z 54 mld przychodów Boeinga w minionym roku. Koncern prognozował, że jego przychody w 2003 roku wyniosą 49 mld USD.

Prognozy będzie musiał tez zweryfikować Alliant, dostawca silników rakietowych, który prawie połowę z 1,8 mld rocznej sprzedaży osiąga z programu kosmicznego. Problemy z realizacją prognoz będą mieć też producent systemów kontrolnych Moog, wytwarzający zewnętrzne zbiorniki Ducommun, producent robotów Orbital Sciences i Jacobs Engineering, dostarczający rozwiązania technologiczne dla stacji kosmicznej. Akcje wszystkich spółek potaniały o kilka procent w obrocie pozasesyjnym.

Prom Columbia, lecący z siedmioma astronautami na pokładzie, rozpadł się w sobotę na 16 minut przed planowanym lądowaniem na Przylądku Canaveral. Columbia wracała po szesnastodniowej misji w przestrzeni kosmicznej.

Columbia była najstarszym amerykańskim wahadłowcem - pierwszy lot odbyła w 1981 r. W amerykańskiej flocie pozostały jeszcze trzy wahadłowce - Discovery, Atlantis i Endavour. Według ekspertów te promy będą musiały wystarczyć na najbliższe 10 lat, gdyż nie zanosi się na wcześniejszą rozbudowę amerykańskiej floty kosmicznej.

PK, Bloomberg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Kooperanci NASA poniosą straty po katastrofie Columbii