Kopalnie liczą na budowlańców
Samorządy unikają płacenia dostawcom kruszyw
CZEKANIE NA CUD: Czekamy na przełamanie fatalnej i ciągle pogarszającej się sytuacji w mieszkaniówce. Jeżeli to nastąpi, to zarówno producentów materiałów budowlanych, jak i naszych dostawców czekają tłuste lata przez najbliższe dziesięciolecia — uważa Szczepan Gawłowski, prezes zarządu firmy Kreisel-Technika Budowlana. fot. ARC
Kopalnie minerałów i kruszyw upatrują swoją przyszłość w rozwoju budownictwa. Podobnie jak producenci chemii budowlanej, z coraz większą niecierpliwością oczekują na ożywienie na rynku mieszkaniowym i rozwój sieci autostrad.
Rynek firm wydobywających minerały do produkcji chemii budowlanej jest bardzo rozdrobniony. Szacuje się, że w Polsce działa około tysiąca takich podmiotów. Dynamiczny rozwój budownictwa pozwala przedstawicielom kopalni optymistycznie patrzeć w przyszłość.
— Piaski z naszej kopalni wykorzystuje się w odlewniach i przy produkcji chemii budowlanej. Patrząc na tendencje sprzedaży w ostatnich latach, można powiedzieć, że utrzymuje się ona na takim samym poziomie. Myślę, że nasza przyszłość zależy głównie od koniunktury na rynku chemii budowlanej — twierdzi Tadeusz Jasak z Kopalni Piasku Kwarcowego Grudzeń Las, wchodzącej w skład grupy Atlas.
Drogi i hipermarkety
Również przedstawiciele kopalni kruszyw twierdzą, że ich przyszłość uzależniona jest od koniunktury w budownictwie. Liczą przede wszystkim na inwestycje w autostrady. Nie zapominają jednak o firmach budujących hale magazynowe i hipermarkety.
— W tej chwili kruszywa mają zastosowanie przede wszystkim przy budowie autostrad. Największe zamówienia realizujemy dla budowy odcinka A4, ale nie opieramy się tylko na tym jednym kontrakcie. Wykonujemy zamówienia dla dyrekcji dróg publicznych, a także dla sieci super- i hipermarketów — informuje Marcin Marzatko ze spółki Śląskie Kruszywa Naturalne.
Zdaniem niektórych przedstawicieli kopalni, największą bolączką są rozliczenia z samorządami. Zdarza się, że lokalne władze zamawiają kruszywa, a poźniej nie płacą za nie, tłumacząc się brakiem dotacji na budowę dróg.
Naczynia połączone
Przedstawiciele firm produkujących chemię budowlaną potwierdzają, że są szansą dla kopalni surowców mineralnych.
— Jest oczywiste, że dwa działy gospodarki, tak ściśle współpracujące ze sobą jak kopalnictwo surowców mineralnych i produkcja materiałów budowlanych, działają jak naczynia połączone. Im więcej mamy zamówień na nasze produkty z branży budownictwa, tym większą koniunkturę napędzamy kopalnictwu. Jeżeli więc w budownictwie sytuacja jest najkorzystniejsza ze wszystkich działów gospodarki narodowej, a prognozy wskazują na to, że co najmniej nie będzie gorzej, wróży to doskonale polskim kopalniom surowców mineralnych — zauważa Szczepan Gawłowski, prezes zarządu firmy Kreisel-Technika Budowlana.
Perspektywy
Zarówno przedstawiciele kopalni jak i producentów chemii budowlanej liczą na polepszenie się koniunktury na rynku mieszkaniowym. Zauważają, że obecna dobra sytuacja w budownictwie spowodowana jest dużą ilością nowo powstających biurowców i obiektów przemysłowych.
— Niepokoi bardzo mała i wciąż malejąca liczba mieszkań oddawanych w Polsce do użytku. Jednak rokuje się, że w najbliższych latach wzrosną wydatki ponoszone na ten cel przez Polaków i budżet państwa będzie silniej wspierał budownictwo mieszkaniowe. Natomiast sytuacja w budownictwie przemysłowym i biurowym jest bardzo dobra i właśnie te dwa działy branży, w której działamy napędzają polską koniunkturę budowlaną — zauważa Szczepan Gawłowski.
Jego zdaniem przełamanie złej passy budownictwa mieszkaniowego zapewni producentom chemii budowlanej, a co za tym idzie właścicielom kopalni, bardzo dobrą koniunkturę przez najbliższe dziesięciolecia.
Radosław Górecki
TANIEJ ZE SZWECJI: Kierowana przez Erwina Filipczyka spółka Śląskie Kruszywa Naturalne dostarcza minerały na rynek pomorski ze Szwecji. Transport takich materiałów drogą morską jest tańszy niż dostarczanie ich ze Śląska drogą kolejową. fot. Grzegorz Kawecki