Kopalnie nie mają środków na zwolnienia

Katarzyna Jaźwińska
14-05-1999, 00:00

Kopalnie nie mają środków na zwolnienia

Po pierwszym kwartale wynik finansowy górnictwa był o 10 proc. lepszy od zakładanego, ale zarządy spółek węglowych uważają, że w kolejnych miesiącach będzie tylko gorzej. Kopalniom nie pomoże nawet 273 mln zł pożyczki Banku Światowego.

Po I kwartale tego roku górnictwo straciło mniej niż przewidywał rządowy program restrukturyzacji sektora. Deficyt branży wyniósł 450, a nie zakładane 500 mln zł.

Wsteczne wypłaty

W czerwcu na górnicze osłony budżet dostanie od Banku Światowego 65,3 mln euro (273 mln zł). W sumie w tym roku branża otrzyma z budżetu 954 mln zł. Problem jednak w tym, że z tych środków 640 mln zł trafi do tych górników, którzy z pakietu skorzystali w ubiegłym roku. Pozostałych pieniędzy wystarczy jedynie dla 6 tys. osób, które chciałyby wziąć bezwarunkowe odprawy w tym roku.

Tymczasem Bank Światowy, który na 2000 rok obiecuje Polsce restrukturyzacyjną pożyczkę wysokości 214,8 mln euro (897,8 mln zł), stawia twarde warunki. Pożyczki nie będzie, jeśli na odprawy bezwarunkowe nie odejdzie jeszcze w tym roku 14 tys. górników.

Bezustanne narzekanie

Szefów Gliwickiej SW wcale nie pociesza fakt, że strata, jaką przyniosły jej kopalnie po pierwszym kwartale — 112,8 mln zł, była zgodna z założeniami tegorocznego biznesplanu.

— Następne miesiące będą gorsze — uważa Henryk Śliwa, wiceprezes Gliwickiej SW.

Zakłady tej grupy dostały w tym roku na górnicze odprawy 125 mln zł. Jednak 80 mln zł już pochłonęło finansowanie ubiegłorocznych zwolnień.

— Do końca tego roku zatrudnienie w naszych kopalniach powinno spaść o kolejne 3 tys. osób, a pieniędzy wystarczy jedynie dla tysiąca górników z likwidowanej kopalni Gliwice.

Jastrzębska Spółka Węglowa także jest przekonana, że nie wystarczy funduszy na górnicze odejścia. Stara się o kredyt, by sfinansować pakiet socjalny dla 600-800 osób, które chętnie zrezygnują z pracy w górnictwie. Spłaci go później, jeśli Bank Światowy da pieniądze.

Jeszcze gorzej może być w przyszłym roku, kiedy to Jastrzębska SW dostanie 80,6 mln zł i prawie całą pulę będzie musiała wydać na górnicze urlopy przyznane w latach 1998-99.

Lider na kredyt

Wyjątkiem jest Nadwiślańska SW, która jako jedyna nie uskarża się na brak środków. W pierwszym kwartale tego roku przyniosła tylko 6,9 mln zł strat.

— Ograniczyliśmy usługi obce oraz zredukowaliśmy zatrudnienie o 2 tys. osób, dzięki 100 mln zł zaciągniętego przez nas kredytu — mówi Krzysztof Młodzik, rzecznik prasowy Nadwiślańskiej SW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kopalnie nie mają środków na zwolnienia