Dzięki dywersyfikacji przychodów spółka może rosnąć, nawet jeśli rynek będzie stał
Ten rok będzie dla giganta słaby, ale w kolejnych przyspieszy — wynika z raportów domów maklerskich.
W czerwcu inwestorów rozgrzeje oferta Tauronu, numeru dwa w polskiej energetyce. Giełdowi gracze już się głowią nad tym, ile warta jest spółka, jak wypada na tle rywali i jakie ma perspektywy. Dotarliśmy do raportów czterech domów maklerskich. Ten rok będzie dla spółki ciężki — w tym analitycy są zgodni. Ale ich wizje przyszłości są bardzo różne. Analitycy UBS są najbardziej sceptyczni — zakładają, że spółkę czekają lata stagnacji — szczytem ma być 2012 r., gdy zarobi 817 mln zł (wobec 732 mln zł w tym roku). To ponad dwa razy mniej, niż przewiduje Unicredit. Ten dom maklerski Tauron widzi ogromnym — do 2014 r. zysk ma urosnąć blisko trzykrotnie i przekroczyć 2 mld zł. Dzięki wzrostowi ceny energii i rynku, bowiem poziom zużycia energii jest w Polsce najniższy w Europie.
"Nie wykluczamy, że w sytuacji, gdy w najbliższych latach zapotrzebowanie na energię w Polsce będzie musiało być pokrywane importem, ceny zbliżą się do europejskich poziomów" — pisze w raporcie Dan Karpisek, analityk Unicredit.
Rynek nieważny
Opóźnienia w uwolnieniu cen energii analitycy wymieniają zgodnie jako jeden z najważniejszych czynników ryzyka. Ale, zdaniem analityków domu maklerskiego Trigon, spółka może rosnąć, nawet jeśli ceny energii nie wzrosną. A to dzięki dywersyfikacji źródeł zysków — 45 proc. EBITDA przynosi spółce wytwarzanie energii, 28 proc. dystrybucja, 12 proc. sprzedaż, a 10 proc. wydobycie węgla.
"Zarówno w scenariuszu dużego wzrostu cen i popytu na energię, jak i w scenariuszu stagnacyjnym grupa powinna być w stanie wykazywać dwucyfrową dynamikę zysków w kolejnych dwóch latach" — czytamy w raporcie Flawiusza Pawluka, analityka domu maklerskiego Trigon.
Tauron nie tylko stoi na kilku mocnych nogach, ale ma jedną, której mogą jej pozazdrościć konkurenci — 30 proc. zapotrzebowania na węgiel pokrywają kopalnie z grupy, a strategicznym celem jest, by w 2012 r. było to 50 proc. Szykuje się m.in. do przejęcia kopalni Bolesław Śmiały.
Zadłużyć się
Tauron jest na progu gigantycznego programu inwestycji. Do 2020 r. chce zwiększyć moc wytwarzania energii o 1,8 GW (5,6 GW obecnie). Będzie też musiał wymienić starzejące się źródła — w sumie w ciągu 10 lat wybuduje bloki o mocy 4,6 GW. To zaprocentuje, ale w długim terminie. W krótkim, zdaniem niektórych analityków, zaciąży na wynikach, bo Tauron będzie musiał się zadłużyć.
"Spodziewamy się, że dług do EBITDA wzrośnie z poziomu 0,2 do 3 w 2014 r. Koszty odsetek i wyższe ceny węgla sprawią, że zysk netto w 2014 r. spadnie o 23 proc. względem 2009 r." — uważają analitycy UBS.
Tauron będzie corocznie zapełniał portfele akcjonariuszy — na dywidendę ma być przeznaczane co najmniej 30 proc. zysku. Analitycy spodziewają się, że z czasem wypłata wzrośnie do 50 proc. To niejedyny powód, dla którego znajdzie się na celowniku funduszy — wskoczy też do WIG20, a analitycy ING szacują, że będzie miał 4,6-procentowy udział w indeksie MSCI Poland.
Nie drożej niż PGE
Jak Tauron wypada na tle giełdowych rywali?
"Przewagą Tauronu nad Eneą są własne złoża węgla, które pokrywają 30 proc. potrzeb grupy. Przewagą PGE są nowsze źródła wytwarzania energii i niższe zmienne koszty wytwarzania dzięki elektrowni na węgiel brunatny" — czytamy w raporcie Mileny Olszewskiej i Beaty Szparagi, analityków ING Securities.
Pod względem efektywności (liczonej w przeliczeniu produkcji energii na pracownika) prezentuje się gorzej niż PGE, Enea czy CEZ.
"Marża osiągana przez Tauron nie jest satysfakcjonująca i pozycjonuje spółkę istotnie poniżej takich firm, jak PGE czy CEZ. To pochodna charakteru spółki, gdzie istotna część zysków jest generowana przez segment dystrybucji o relatywnie niskiej marży, podobnie jak w przypadku Enei" — uważa analityk DM Trigon.
Zdaniem analityków UBS, "ze względu na to, że PGE ma bardziej konkurencyjne źródła wytwarzania energii, Tauron powinien być handlowany na wskaźnikach wyceny nie wyższych niż PGE".
Ile wart jest Tauron?
Wycena (w mld z?)
Metodą DCF…
ING 8,5-16,4
UBS 8,8
Unicredit 14,4
Trigon 11,3-14,52
…i metodą porównawczą
ING 11,2-13,1
UBS 7,2-9,4
Unicredit 12
Trigon 12,2-20,5