Kopalnie traciły na handlu węglem

Maria Trepińska
opublikowano: 2007-07-18 00:00

Kontrola NIK ujawniła zjawiska o charakterze korupcyjnym w obrocie węglem. Wkrótce do prokuratury trafią doniesienia w tej sprawie.

Kontrola NIK ujawniła zjawiska o charakterze korupcyjnym w obrocie węglem. Wkrótce do prokuratury trafią doniesienia w tej sprawie.

Wczoraj Mirosław Sekuła, prezes Najwyższej Izby Kontroli (NIK), ujawnił wyniki pracy delegatury w Katowicach oraz raport dotyczący handlu węglem i dostaw tego surowca dla energetyki. Potwierdził patologie opisywane w „PB” z 4 listopada 2005 r. (artykuł „Dowód idzie z dymem”). Przyznał m.in., że węgiel w drodze do elektrowni zmieniał klasę i ilość, zyskiwali pośrednicy, a tracili podatnicy.

— Wyniki kontroli są porażające. Ustalono, że w Polsce działał system sprzedaży węgla, w którym występowało wiele nieprawidłowości, w tym o charakterze korupcyjnym — mówi Mirosław Sekuła.

Duże straty

Inspektorzy NIK sprawdzali, jak działał handel w latach 2004-06. Pod lupę wzięto 9 kopalń, należących do Kompanii Węglowej (KW) i Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW), 22 producentów energii i dwóch pośredników. Kontrola wykazała, że często kopalnie beztrosko wysyłały do odbiorców większe ilości węgla niż to wynikało z dokumentów. Nie sprawdzały też jego jakości.

— W efekcie zakłady wydobywcze traciły przychody, które można szacować na setki milionów złotych, natomiast odbiorcy, głównie duzi producenci energii, wchodzili w posiadanie węgla, którego pochodzenia nie potrafili udokumentować. Straty z tytułu nieodprowadzonego podatku VAT ponosił skarb państwa — mówi prezes NIK.

W wyniku kontroli ujawniono nieprawidłowości na kwotę 283 mln zł, które budżetowi przyniosły 18,7 mln zł strat.

Sprawa rozwojowa

Prezes Sekuła ujawnił, że NIK współpracowała na etapie kontroli zarówno z policją, jak i ABW. W najbliższym czasie skierowanych zostanie kilka zawiadomień do prokuratury, dotyczących m.in. wystawiania nierzetelnych dokumentów. Już toczą się dwa śledztwa. Jedno dotyczy opisywanego przez „PB” przypadku, w którym węgiel po wyjeździe z kopalni do Elektrociepłowni Tychy, zaliczając pośrednika, cudownie zmienił w kwitach jakość i cenę. Poza tym trwa śledztwo dotyczące zakupów tego surowca przez Elektrownię Kozienice, która również korzystała z usług pośredników, a na składzie miała więcej węgla, niż to wynikało z dokumentów...

Piotr Naimski, wiceminister gospodarki, w odpowiedzi na raport NIK napisał, że resort przekaże wyniki radom nadzorczym, z zaleceniem wzięcia pod lupę handlu węglem.

Możesz zainteresować się również: