Koperta będzie na pewno chudsza

22-01-2018, 22:00

Nastąpiła charakterystyczna przemiana filozofii władzy, jeszcze niedawno obowiązywała doktryna ostrej konfrontacji.

Jednym z dwóch najważniejszych powodów zdecydowania się przez Jarosława Kaczyńskiego na wymianę premiera był plan załagodzenia relacji z instytucjami Unii Europejskiej. Z wielkim trudem, ale do prezesa przebiła się prawda, że gwałtowne przykręcenie kurka z brukselskimi pieniędzmi spowoduje podsychanie polskiej gospodarki. W unijnej siedmiolatce finansowej 2021-27 nasza koperta i tak naturalnie będzie chudsza, niż wykorzystana w okresie 2007-13, a zwłaszcza obecna 2014-20. Nastąpiła charakterystyczna przemiana filozofii władzy, jeszcze niedawno obowiązywała doktryna ostrej konfrontacji. W marcu 2017 r. po totalnej klęsce PiS stosunkiem 1:27 w głosowaniu nad przedłużeniem mandatu Donalda Tuska w Radzie Europejskiej (RE) prezes nakazał… triumfalne witanie na lotnisku pobitej politycznie Beaty Szydło. Wyjątkowo tani chwyt propagandowy był obliczony oczywiście na użytek wewnętrzny, bo Europa się śmiała — wtedy nawet Grupa Wyszehradzka.

Zobacz więcej

FOTO Premierostwo Mateusza Morawieckiego przynajmniej na początku bezdyskusyjnie przynosi w UE efekt nowości. Fot. Bloomberg

Premierostwo Mateusza Morawieckiego przynajmniej na początku bezdyskusyjnie przynosi efekt nowości.

Dyplomatyczne starania szefa rządu wspiera w MSZ Jacek Czaputowicz, którego pierwowzorem dawno temu był minister Stefan Meller w pierwszym rządzie PiS z lat 2005–06. Tamten wytrawny dyplomata wytrzymał zaledwie kilka miesięcy, ciekawe, kiedy z betonem zderzy się minister obecny. W każdym razie w postrzeganiu centrali UE odwilż chwilowo nakazano nawet w narodowej TVP. Komisja Europejska (KE) okazuje się, również w sprawie uruchomionego dyscyplinarnego art. 7 traktatu o UE, partnerem do merytorycznej dyskusji. Nadal niedobry pozostaje Parlament Europejski, który może Ryszarda Czarneckiego wysadzić z fotela wiceprzewodniczącego, chociaż raczej daruje mu użycie do bieżącej walki politycznej symboliki zapożyczonej z niemieckiej okupacji w Polsce.

W materiale na stronie 8 o przyszłych ramach finansowych UE przybliżamy istotną przyczynę odwilży.

KE pierwszy projekt siedmiolatki 2021-27 przedłoży w maju. Mniej więcej w tym czasie powinny rozstrzygnąć się losy „istnienia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia” w Polsce traktatowych zasad praworządności. Kwestie budżetowe uregulowane zostały w innym traktacie, o funkcjonowaniu UE, konkretnie w art. 312-315. Nie ma tam ani słowa o powiązaniu pieniędzy z wartościami, po prostu „wieloletnie ramy finansowe mają na celu zapewnienie dokonywania wydatków UE w sposób usystematyzowany i w granicach jej zasobów własnych”, a roczne budżety muszą być z nimi zgodne. Przy zatwierdzaniu siedmiolatki traktatowo obowiązuje jednomyślność, chociaż szczyt Rady Europejskiej może — również jednomyślnie — upoważnić ministerialną radę ECOFIN do przyjęcia rozporządzenia o ramach wieloletnich większością kwalifikowaną. W perspektywie ostrej walki o pieniądze zrezygnowanie z jednomyślności raczej nie przyjdzie żadnemu prezydentowi/premierowi do głowy, w każdym razie na pewno na szczycie RE nie zgodzi się na to Mateusz Morawiecki. Trudno także wyobrazić sobie, by KE bez podstawy traktatowej oficjalnie dodatkowo przycięła pieniądze np. dla Polski z powodu postawienia rządu PiS do kąta. Cięcia równie ciche co dotkliwe, zwłaszcza w najważniejszej dla nas polityce spójnościowej, są jednak bardzo realne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Koperta będzie na pewno chudsza