Kopex chce 10 proc. PBK

Sulejewski Artur, Zielewski Paweł
opublikowano: 2000-01-19 00:00

Kopex chce 10 proc. PBK

PROBLEM: Dla Andrzeja Podsiadły, prezesa PBK, zamierzenia Kopexu mogą oznaczać spore kłopoty. fot. Grzegorz Kawecki

Kopex, właściciel 10 proc. akcji Górnośląskiego Banku Gospodarczego, ogłosił wczoraj, że nie zamierza sprzedawać akcji banku, za to chciałby w przyszłości zamienić je na papiery Powszechnego Banku Kredytowego, do którego zresztą GBG należy.

Powszechny Bank Kredytowy w styczniu otrzymał zgodę Komisji Nadzoru Bankowego na zwiększenie udziałów w Górnośląskim Banku Gospodarczym do 75 proc. 10 proc. akcji GBG należy do Kopexu. Katowicka spółka nie zamierza się ich jednak pozbywać. Kierownictwo firmy planuje za to w przyszłości wymienienie posiadanego pakietu akcji GBG na papiery PBK.

— W przekonaniu zarządu spółki, nie występuje potrzeba szybkiego odsprzedania wartego około 10 mln zł pakietu akcji GBG — powiedział Krzysztof Pytel, prezes Kopexu.

Jego zdaniem, jednym z możliwych scenariuszy jest poczekanie na moment, kiedy dojdzie do fuzji obu instytucji finansowych. Wówczas w zamian za akcje GBG, Kopex stałby się właścicielem walorów PBK.

W samym banku oświadczenie Kopexu nie wzbudziło entuzjazmu. PBK chce zwiększyć swoje zaangażowanie z GBG, a — jak stwierdził jeden z bankowców — postawa Kopexu może to skomplikować.

— Najłatwiej byłoby odkupić akcje należące do Kopexu, ale nie wiadomo, czy firma nie postawiłaby wtedy zaporowych warunków finansowych — uważają w PBK.

Po dziewięciu miesiącach 1999 roku Kopex zarobił 3,7 mln zł. Sprzedaż firmy w tym czasie zamknęła się kwotą 193,7 mln zł. Prognoza na cały 1999 rok zakładała osiągnięcie odpowiednio 4,5 oraz 245 mln zł.

— Można się spodziewać niewielkiej korekty do góry planowanych wyników finansowych, zwłaszcza w odniesieniu do zysku netto — stwierdził Krzysztof Pytel.

Spółka nie podała do publicznej wiadomości oficjalnych planów finansowych na 2000 rok. Jednak zdaniem prezesa firmy, dynamika sprzedaży i wyniku netto w 2000 roku ma być na poziomie przekraczającym wskaźnik inflacji.