Koreańczycy chcą Możejek

DI,PAP
opublikowano: 2010-04-01 00:00

Premier Litwy twierdzi, że w Korei myślą o rafinerii.

Premier Litwy twierdzi, że w Korei myślą o rafinerii.

To interes tylko dla Rosjan — mówią eksperci.

W mediach pojawiły się kolejne rewelacje w sprawie rafinerii Możejki (obecnie Orlen Lietuva). Ich autorem jest Andrius Kubilius, premier Litwy. W wywiadzie dla "Wriemia Nowostiej" powiedział, że podczas pobytu w Korei Południowej spotkał się z firmami, które "zadeklarowały zainteresowanie kupnem rafinerii".

— A skąd wezmą ropę i gdzie będą z pożytkiem dla Możejek sprzedawać wyprodukowane paliwa? To nie ma sensu. To interes tylko dla Rosjan — mówi Robert Gwiazdowski z Centrum im Adama Smitha.

O Rosjanach mówił też na łamach rosyjskiego dziennika premier Litwy. Pytany o to, jak Litwa zareaguje, jeśli oni kupią zakład, oznajmił, że "zależy to od tego, jacy Rosjanie".

— Na naszym rynku pracował, na przykład, Jukos. Bardzo dobry koncern. Jeśli wróciłby Jukos, który jest nam dobrze znany, nie byłoby pytań — powiedział premier Litwy.

Nie wiadomo, co premier miał na myśli, mówiąc o powrocie Jukosu. Michaił Chodorkowski i Płaton Lebiediew, szefowie koncernu, zostali w 2005 r. skazani na osiem lat łagru. W 2006 r. sąd w Rosji ogłosił Jukos bankrutem.

Temat sprzedaży Możejek pojawił się po fiasku rozmów Orlenu z rządem litewskim w sprawie zakupu (lub przejęcia kontroli operacyjnej) nad terminalem naftowym w Kłajpedzie. Pozytywne dla Orlenu rozwiązanie tej sprawy oznaczałoby znaczące poprawienie kulejącej rentowności litewskiego zakładu. Firma jest odcięta od dostaw tańszej ropy rurociągiem i osłabiona kryzysem. W ciągu kilku ostatnich miesięcy przez media przewinęła się cała lista potencjalnych inwestorów. Wśród nich miały być głównie koncerny rosyjskie: TNK-BP, Rosnieft, Łukoil czy Surgutnieftiegaz.

Orlen oficjalnie stwierdził jedynie, że rozważa podjęcie rozmów w sprawie pozyskania partnera dla Możejek.

— Nie prowadzimy obecnie żadnych negocjacji w sprawie sprzedaży Orlen Lietuva — odpowiada "PB" prezes Jacek Krawiec.