Na europejskich giełdach doszło w środę do korekty. Inwestorzy postanowili zrealizować zyski po serii pięciu wzrostów z kolei. Dobrym pretekstem było w tym wypadku ustanowienie nowego rekordu przez indeks Dow Jones, co zapowiadało ruch indeksów w dół.
Zachętą do pozbywania się akcji mogło być również obniżenie prognozy wzrostu PKB Eurolandu w obecnym kwartale oraz dwóch kolejnych. W I kwartale 2007 r. gospodarka może całkowicie wyhamować, co wiąże się z oczekiwanym pogorszeniem koniunktury w USA.
Przed spadkami obroniły się jedynie branże telekomunikacyjna i technologiczna. Mocno zdrożały akcje brytyjskiego Carphone Warehouse Group. Największy europejski dystrybutor telefonów komórkowych zdecydował się przejąć za 687 mln USD brytyjskiego dostawcę internetu kontrolowanego przez AOL. Dzięki podwyższeniu rekomendacji w górę poszły notowania Swisscom, największego szwajcarskiego telekomu. Inwestorzy kolejny dzień pozbywali się akcji spółek surowcowych, m.in. BHP Billiton i Rio Tinto. To skutek obaw, że gospodarka zwalnia, a także rozczarowania wynikami kwartalnymi lidera rynku aluminium, amerykańskiego koncernu Alcoa.
Sesje w USA rozpoczęły się spadkami. Wyśrubowany poziom indeksów nie sprzyja otwieraniu pozycji, zwłaszcza na początku sezonu wyników kwartalnych. Alcoa była najmocniej przecenionym składnikiem Dow Jones. Rozczarowanie wynikami i prognozami spowodowało także przecenę akcji Monsanto i Genentech. O 20.00 czasu polskiego miał zostać opublikowany zapis wrześniowego posiedzenia FOMC, co może wpłynąć na prognozy zmian stóp procentowych.