W piątek, po godzinie 16.00, kurs euro wspiął się do 1,4223 dolara. Tym samym wspólna waluta, która w transakcjach bezgotówkowych funkcjonuje od 1999 r., a w obiegu gotówkowym od 2002 r., była w relacji do amerykańskiej najdroższa w historii.
Od 16 sierpnia, kiedy rozpoczął się obecny impuls wzrostowy, euro zyskało do dolara ponad 8 centów. To w sposób naturalny prowadzi do wykupienia. Obecnie jest ono największe od momentu ukształtowania się średnioterminowego szczytu w grudniu 2006 r. Wykupienie to na razie jedyny czynnik zapowiadający zbliżającą się korektę. Mogą pojawić się jednak inne. Najmocniej podziałałaby na świadomość graczy zapowiedź obniżek stóp w Eurolandzie w tym tygodniu. To jednak jest mało realne z uwagi na wzrost inflacji HICP w strefie euro do 2,1 proc. Bardziej prawdopodobny jest brak zapowiedzi podwyżek stóp. To może nie wystarczyć. Pretekstem do spadku EUR/USD może też być przecena na giełdach.
Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers
