Korekta po korekcie
Zakończony tydzień giełdowy charakteryzował się dość dużymi zmianami nastrojów inwestorów, generalnie jednak dominowała tendencja spadkowa. Wyrazem tego był spadek WIG-u o 2,6 proc. w stosunku do zamknięcia poprzedniego tygodnia. O korekcyjnym charakterze ostatnich spadków świadczy spadek tygodniowych obrotów na fixingu niemal o 1/4 oraz sam układ obrotów, które zmniejszały się na sesjach spadkowych. Korektę potwierdzają także oscylatory. Sygnał sprzedaży wygenerował MACD, który zniżkując przebił od góry linię sygnalną. W trendach spadkowych znajdują się RSI i Ultimate, ale utrzymują się ponad poziomem równowagi. Dobrze zachowuje się OBV, który znajduje się w trendzie wzrostowym.
POSZUKUJĄC zasięgu trwającej korekty, warto zwrócić uwagą na silne wsparcie dla WIG-u, znajdujące się w obszarze 18 400–19 000 punktów. Nieco powyżej poziomu 18 400 punktów znajduje się zniesienie o 1/3 trendu wzrostowego trwającego od listopada 1999 roku do 14 stycznia. Natomiast w okolicy 19 000 punktów przebiegają: linia wymienionego powyżej trendu wzrostowego i wewnętrzna linia trendu wzrostowego trwającego od października 1998 roku.
NIE UDAŁO SIĘ pokonanie „z marszu” historycznego szczytu WIG-u na poziomie 20 760 punktów. Nie należy się temu dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że od chwili rozpoczęcia dynamicznych wzrostów w listopadzie 1999 roku, rynek rósł bez większej (i nieco dłużej trwającej niż na początku tego roku) korekty. Ostatnie spadki są więc potrzebne, aby indeks mógł nabrać siły do zdecydowanego pokonania poziomu historycznego szczytu i dalszych wzrostów. A kontynuacja wzrostów po korekcie, która właśnie trwa, jest dość mocno prawdopodobna.
RYNEK pokazał bowiem bardzo dużą siłę, pokonując poważne strefy oporu w obszarze 18 000–18 500 punktów, z którą kilkakrotnie nie mógł dać sobie rady. W kontynuacji wzrostów może pomóc kapitał zagraniczny, którego obecność jest widoczna, biorąc pod uwagę zachowanie niektórych dużych i płynnych spółek. Poważną rolę powinny też odgrywać fundusze emerytalne — są szanse, że kupno przez nie akcji będzie działać na rynek stabilizująco w przypadku nadejścia większych spadków.