Korekty na GPW nie da się przewidzieć

Michał Kopiczyński, ING Investment Management
opublikowano: 2010-10-08 08:44

Co dalej na GPW? Diagnozę stawia dyrektor zespołu zarządzania instrumentami udziałowymi w ING Investment Management:

 Napływają coraz lepsze dane makroekonomiczne, począwszy od wzrostu PKB w USA w drugim kwartale (+1,7 proc, oczekiwano +1,6 proc.), poprzez PMI w Chinach (wyniósł 53,8, a spodziewano się 52), aż po polski PMI, który wzrósł do 54,7 z 53,8 (spodziewano się spadku do 53,5), osiągając najwyższy poziom od 46 miesięcy. Z gorszych danych można odnotować wskaźnik ISM, który spadł z 56,3 do 54,4.

Również w sektorze bankowym widać już wyraźną poprawę jakości kredytów dużych przedsiębiorstw i mniejszą poprawę małych i średnich firm. Być może to jest przyczyną obserwowanego od roku zachowania indeksów małych i średnich spółek gorszego od indeksu dużych przedsiębiorstw.

Spodziewana korekta nie nadeszła we wrześniu i praktycznie nie można przewidzieć, kiedy nadejdzie. Wydaje się, że warto patrzeć na szerszy obraz rynku, a ten wygląda pozytywnie. Wskaźniki makroekonomiczne sugerują utrwalanie się wzrostu gospodarczego na świecie i w Polsce, wyniki operacyjne polskich spółek rosną szybciej niż cała gospodarka, a wyceny wydają się krążyć wokół długoterminowych średnich.