BARTOSZ SAWICKI
DM TMS Brokers
Kurs EUR/USD zniżkował na początku tygodnia do poziomu najniższego od stycznia i osiągnął 50 proc. zniesienia Fibonacciego ruchu wzrostowego zapoczątkowanego w połowie ubiegłego roku (usytuowany jest w okolicach 1,34). W kolejnych dniach obserwowaliśmy poprawę nastrojów. Wynikała ona z rozbudzonych nadziei, że europejscy decydenci w końcu wykażą determinację w walce z kryzysem zadłużeniowym — zaowocowała korekcyjnym odbiciem w notowaniach eurodolara. Jednak w średnim terminie wciąż aktualny pozostaje scenariusz zakładający spadki kursu EUR/USD.
Spadek apetytu na ryzykowne aktywa, wywołany kolejną falą obaw o eskalację kryzysu zadłużeniowego na peryferiach Eurolandu oraz seryjnie napływającymi słabymi danymi makroekonomicznymi sprawiły, że dolar amerykański powraca do łask inwestorów. Odpływ kapitału z ryzykownych rynków wschodzących, w inwestycjach, na których dolar pełni rolę tzw. funding currency, także jest istotnym przyczynkiem umocnienia dolara. Dodatkowo deklaracja Szwajcarskiego Banku Centralnego, że w celu osłabienia franka będzie skupować „nieograniczone” ilości walut, osłabiła renomę szwajcarskiej waluty jako „bezpiecznej przystani” i spotęgowała w ten sposób wzrost dolara.
W rezultacie indeks dolarowy oddający siłę dolara w relacji do koszyka głównych walut (euro, jena, funta szterlinga, dolara kanadyjskiego i franka szwajcarskiego) wzrósł od początku miesiąca o ponad 5 proc. i ustanawiał w ostatnich dniach wielomiesięczne maksima. Wyraźny wzrost korelacji dziennych zmian wskaźnika zmienności VIX (zależy od wartości opcji na indeks S&P 500, który cieszy się opinią papierka lakmusowego nastrojów inwestorów) i indeksu dolarowego oraz idące w parze nasilenie się 30-dniowej korelacji zmian kursu eurodolara i dziennych zmian S&P 500 do poziomu 0,7, doskonale uwypuklają motywy umocnienia dolara.
Indeks siły dolara w relacji do koszyka głównych walut ustanawiał wielomiesięczne maksima.